Wielkie technologie cały czas rosną w siłę i jeszcze bardziej poszerzają swoje zasięgi

Reklama

wt., 04/06/2021 - 18:20 -- MagdalenaL

Fot: Gerd Altmann from Pixabay 

Google, Amazon, Facebook i Apple cały czas rosną, przekraczając wielkością nawet niektóre z dużych zachodnich gospodarek, a głosy wzywające do ich regulacji nasilają się.

Google to wyszukiwarka, która kieruje interesami ponad połowy świata, z 4 miliardami użytkowników spośród 7,8 miliardów ludzi na świecie. Amazon stanowi epicentrum handlu elektronicznego. Facebook jest pierwszą międzynarodową społecznością liczącą prawie 2,5 miliarda użytkowników. Apple uzupełnia tę triadę, będąc wszędzie tam, gdzie mówi się o technologii cyfrowej. Razem firmy te są znane pod nazwą „GAFA”, akronimie ich inicjałów. Mają wspólną wartość rynkową większą niż wiele dużych gospodarek zachodnich (w tym Niemcy czy Wielka Brytania); tylko Apple (2,1 bln dolarów) jest warte więcej niż cały PKB Hiszpanii (1,4 w 2019 roku, jeszcze przed kryzysem wywołanym pandemią). Natomiast ich interesy w wielu sektorach zaczynają być postrzegane jako świat równoległy. 

Autonomiczne samochody? Sztuczna inteligencja? Medycyna? Usługi internetowe w chmurze? Bezpieczeństwo? Działalność związana z wideo, filmami, serialami, grami wideo? Nawet elektryczność, inżynieria lotnicza i banki? Są już w nich wszystkich. I w wielu innych. Lista jest długa. Często myląca. Mają świetne wpływy. Dokonują wielu inwestycji, przejęć i eksperymentów, a na swój sposób prawie nie konkurują ze sobą. 

Google i Facebook uzyskują niemal 100% przychodów z reklam, nie wchodząc sobie w drogę. A Apple i Amazon otrzymują niemal 100% za swoje produkty i usługi, również nie przeszkadzając sobie nawzajem. Ich dylemat dotyczy głównie krajów i ich przepisów. „Jest konkurencja w chmurze, gdzie Amazon jest liderem, ale właśnie z tego powodu można powiedzieć, że nie ma innej poważnej konkurencji. Rozwój jest w interesie ich wszystkich, a zwłaszcza utrzymanie i zwiększanie kapitalizacji rynkowej. Stąd właśnie potrzeba wejścia w nowe sektory”, wyjaśnia Joelle Toledano, emerytowana profesor na Uniwersytecie Paris-Dauphine i autorka książki GAFA: reprenons le pouvoir! [GAFA: odzyskajmy władzę!]. 

„Tym, gdzie się pokrywają” - dodaje Juan Carlos Miguel de Bustos, profesor komunikacji audiowizualnej na Uniwersytecie Kraju Basków i autor artykułów naukowych na ten temat - „jest różnorodność ekonomiczna”. Ponieważ patrząc na nie wszystkie łącznie, imponują swoją wielkością i różnorodnością sektorów, w których działają. 

Google 

To, co zaczęło się w 1998 roku od prostej wyszukiwarki, dziś jest imperium z tysiącami oddziałów. Ich głównym przedmiotem działalności jest reklama i treści. Ale to nie wszystko. Jest tego więcej niż można sobie wyobrazić. Nawet stworzono nową firmę-matkę, Alphabet. 

Google, jako spółka zależna, obejmuje wyszukiwarkę o tej samej nazwie, najczęściej używaną na świecie, oraz kluczowe aplikacje (także światowych liderów), takie jak Gmail, Chrome, Mapy ... Ale też platformy, takie jak Blogger i YouTube, który w samej miesięcznej liczbie użytkowników wyprzedza Facebooka. Czy też systemy operacyjne dla urządzeń mobilnych, takie jak Android. 

Ale tutaj kończy się oczywiste. 

Z drugiej strony są też różne fundusze inwestycyjne (GoogleV, CapitalG), patenty na elektronikę Motoroli. Zajmują się też światłowodami (GoogleFiber) lub technologią łączenia się z Internetem przy pomocą balonów (Loon). Promowali tajne laboratoria eksperymentalne (GoogleX), a także badania nad biotechnologią przeciwstarzeniową (Calico) i innymi naukami przyrodniczymi (Verily). Nie brakuje również firm, które koncentrują się na infrastrukturze, urbanistyce i architekturze (SideWalk), dostarczaniu paczek za pomocą dronów (Wing) i sztucznej inteligencji zorientowanej zarówno na bezpieczeństwo (Chronicle), jak i na zdrowie i inne sektory (DeepMind). Mają nawet think tank (Jigsaw), a także są obecni w świecie edukacji poprzez Grow with Google. 

Amazon 

Zaczęło się w 1994 roku od sprzedaży książek na odległość, dziś to kolejne imperium. Jego główną gałęzią działalności jest handel online, w tym Kindle do cyfrowego czytania; Locker i Flex, do dostarczania paczek; Alexa, czyli wirtualna inteligencja pomagająca użytkownikom, czy też Amazon Music. 

Ale zawiera jeszcze więcej. 

Jest też Amazon Web Services, firma zajmująca się bazami danych z wieloma chmurami. Amazon Robotics, który opracowuje technologię obsługi towarów magazynowych. Ogromny katalog filmowy IMDb jest również jedną ze spółek należących do Amazon. Podobnie jak firma Sumerian, zajmująca się rozszerzoną rzeczywistością. Oraz Twitch, duża platforma dla graczy. Lub supermarkety Whole Foods. I Ring, poświęcony technologii zabezpieczeń domowych. Lub Pillpack, zajmujący się produktami farmaceutycznymi. Co więcej, jest i Amazon Studios zajmujące się produkcją i nagrywaniem filmów i seriali. 

Facebook 

Wszystko zaczęło się od przestrzeni do udostępniania zdjęć z przyjaciółmi w 2004 roku i w dalszym ciągu pozostaje to głównym biznesem, biorąc pod uwagę ponad 2,5 miliarda użytkowników miesięcznie. Ponadto wyróżniają się tu popularne platformy, takie jak Instagram, Messenger, WhatsApp czy Giphy. Co więcej, w dziedzinie wirtualnej rzeczywistości jest Oculus, Face.com zajmuje się rozwojem technologii rozpoznawania twarzy, natomiast Atlas analizuje informacje na temat gustów i preferencji użytkowników, które następnie udostępnia w celach reklamowych. Poza tym ma nawet część patentów od wielkich komunikatorów, takich jak Aol, lub podstawy korzystania z sieci społecznościowych z Friendster. 

Apple 

W tym przypadku historia rozpoczęła się wraz z rozwojem komputerów, dziś jest to konglomerat oparty głównie na rozrywce i oprogramowaniu, czy to dla telefonów komórkowych, komputerów, sztucznej inteligencji do osobistej pomocy pod postacią Siri, do identyfikacji muzyki (Shazam) czy też na systemach operacyjnych dla telefonów komórkowych z chmurą z iOS i iCloud. 

Równocześnie jedna z ich spółek zależnych, Drive.ai, koncentruje się na rozwoju pojazdów autonomicznych; InVisage na półprzewodnikach; The Dark Sky co. na meteorologii; Beddit na studiowaniu i monitorowaniu snu; Apple Energy na komercjalizacji energii elektrycznej ze swoich elektrowni słonecznych… Ponadto, Apple ma też udziały w firmach świadczących usługi dla sieci i baz danych, takich jak Akamai. Firma zleciła też kilku lekarzom opracowanie projektów związanych ze zdrowiem. 

W wielkich firmach technologicznych nie brakuje też kontraktów z amerykańską armią czy siłami bezpieczeństwa, co dla Microsoftu, innych amerykańskich gigantów jest jeszcze bardziej uderzające. Nie brakuje też mechanizmów płatności: Applepay, GooglePay i innych. Mimo wszystko, cały czas daleko im pod względem rozwoju w świecie finansów do swoich odpowiedników w Chinach. Alibaba jest największą platformą mobilną w Chinach (Alipay) i jednocześnie udziela pożyczek, otwiera rachunki bieżące, zarządza aktywami finansowymi i ma udziały w ubezpieczeniach (Cathay i Zhong An). Tencent (Tenpay) i Baidu (Baidu Wallet, we współpracy z Paypal) cechują się bardzo podobną aktywnością. 

I to właśnie Baidu jako odpowiednik Google, Alibaba dla Amazona, Tencent dla Facebooka (z jego sieci społecznościowej WeChat korzysta co miesiąc miliard chińskich konsumentów) i Xiaomi dla Apple dominują na gigantycznym rynku Dalekiego Wschodu, a ich obecność za granicą rośnie, obejmując kolejne firmy, co sprawia, że cała sytuacja jest „dość skomplikowana”, jak podkreśla Miguel de Bustos. Znane są one pod innym akronimem „BATX” i przynajmniej do tej pory były ograniczone do rynku ponad miliarda Chińczyków. 

Problem, jaki pojawia się w każdym z tych przypadków, polega jednak na tym, że w obliczu wielkiej technologii „poszczególne kraje nie są wystarczająco silne” - mówi Toledano. Tylko potwierdza to ostatnia sprawa Facebooka w Australii, który zablokował możliwość publikacji i dzielenia się wiadomościami w proteście przeciwko pomysłowi płynącemu ze stolicy, Canberry, który dotyczył wprowadzenia nowych podatków od działalności podobnych firm. „Celem jest uniknięcie ich monopolistycznej pozycji” - podkreśla profesor Toledano, dlatego jej zdaniem nie powinna to być kwestia „jeśli ich nie ma, będą tam Chińczycy”, ale wdrażania takich reguł gry, które umożliwią sprawiedliwą konkurencję. Podobne niepokoje wyraziły też Unia Europejska i Stany Zjednoczone. W Europie przez najbliższe dwa lata mają trwać prace nad dwoma regulacjami, które położą kres dominacji cyfrowego świata, nawet jeżeli miałoby to oznaczać podział firm. W Stanach Zjednoczonych promuje się prace nad podobnymi prawami, ze względu na to, że obecna sytuacja wyklucza konkurencję. 

Apple i Microsoft mają ponad 40 lat. Google i Amazon mają ponad 20. Facebook jest im bliski, działając od 17 lat. W Chinach podobne firmy są młodsze, ale podążają tą samą ścieżką i działają w coraz bardziej zróżnicowanych sektorach. W obu przypadkach nieustannie rosną, podczas gdy Europa nawet nie wystartowała. Emmanuel Macron, prezydent Francji, powiedział we wrześniu ubiegłego roku: „Bitwa o chmurę została przegrana”. „Przegraliśmy pierwszą bitwę o dane osobowe” - powiedział krótko wcześniej francuski komisarz ds. rynku wewnętrznego, Thierry Breton. Być może w rzeczywistości przegraliśmy dużo więcej – cały świat. 

Autor: 
Alexis Rodriguez-Rata, tłum: A.M. 

Reklama