Największe osiągnięcia medycyny w 2020 r.

Reklama

pon., 01/04/2021 - 13:17 -- MagdalenaL

Największym medycznym odkryciem minionego roku jest niewątpliwie wynalezienie i wprowadzenie do obiegu szczepionki przeciw COVID-19, chorobie wywoływanej przez koronawirusa SARS-CoV-2. Pomimo pandemii w 2020 r. doszło do kilku innych przełomów medycznych: trwają prace nad szczepionką na raka, terapiami genetycznymi oraz nowymi lekami w leczeniu wielu różnych chorób. Zobaczcie nasze podsumowanie.

Opracowanie szczepionki na COVID-19 jednym z największych osiągnięć medycyny w 2020 r.

Naukowcy wciąż prowadzą prace nad skuteczną profilaktyką nowotworową. W tym roku badano szczepionkę na raka oraz test z krwi, który jest w stanie rozpoznać nawet 50 typów nowotworów. Obecnie poszukiwany jest także skuteczny sposób leczenia boreliozy - choroby, którą zdiagnozowano w ostatnich latach u około 20 tys. Polaków rocznie.

Szczepionka przeciw SARS-CoV-2

Już styczniu 2020 r., było wiadome, że nowy koronawirus rozprzestrzeni się z Chinach na cały świat. Naukowcy rozpoczęli badania nad szczepionką, która mogłaby chronić nas przed zakażeniem (lub ciężkim przebiegiem choroby, gdyby doszło do zarażenia). W niecałe 12 miesięcy opracowano pierwsze szczepionki na COVID-19 oraz zatwierdzono je do użytku w Polsce i na świecie. Pierwsze szczepienie w naszym kraju odbyło się 27 grudnia, a jako pierwsza zaszczepiona została naczelna pielęgniarek szpitala CSK MSWiA w Warszawie Alicja Jakubowska. Zaszczepił ją dr Artur Zaczyński.

Szczepionka wzbudza jednak wiele wątpliwości. Głównym argumentem za jej szkodliwością jest fakt, że została opracowana w bardzo krótkim czasie. Prawda jest jednak taka, że sama technologia oparta na mRNA nie jest nowością. Naukowcy pracowali nad szczepionkami na koronawirusy od lat.

Mijający rok to nie tylko pandemia SARS-CoV-2. Naukowcy prowadzili badania nad wieloma innymi projektami, które mogą być przełomowe w leczeniu raka czy choroby Alzheimera. W 2020 r. odkryto także nowy narząd w ciele człowieka.

Szczepionka na raka

Australijscy naukowcy z Mater Research z The Translational Research Institute i Uniwersytetu Queensland opracowują szczepionkę na raka. Preparat pomyślnie przeszedł testy i wszedł w fazę badań klinicznych. Profesor nadzwyczajna Kristen Radford twierdzi, że te badania stanowią przełom w dziedzinie szczepień przeciwnowotworowych.

- Mamy nadzieję, że szczepionka będzie mogła być stosowana do leczenia nowotworów krwi (białaczka szpikowa, chłoniak nieziarniczy, szpiczak mnogi, białaczka dziecięca) oraz nowotworów litych, w tym raka piersi, nerek, jajników i trzustki oraz glejaka - mówi badaczka.

Radford tłumaczy, że nowa szczepionka składa się z ludzkich przeciwciał połączonych z białkiem charakterystycznym dla guza. Badane są jej zdolności oddziaływania na ludzkie komórki, aktywując jednocześnie pamięć komórek nowotworowych.

Badaczka podkreśla także zalety badanej szczepionki: - Po pierwsze może być produkowana jako preparat klasy klinicznej 'z półki', co pozwoli ominąć problemy finansowe i logistyczne pojawiające się przy produkcji szczepionek specyficznych dla pacjenta.

Drugą zaletą jest fakt, że szczepionka celuje w kluczowe komórki nowotworowe, które wymagane są do zainicjowania odpowiedzi immunologicznej specyficznej dla guza.

- Dzięki temu maksymalizujemy potencjalną skuteczność leczenia, jednocześnie minimalizując potencjalne skutki uboczne - mówi specjalistka. Badania zostały opublikowane w czasopiśmie "Clinical and Translational Immunology".

Test z krwi wykrywający nawet 50 rodzajów nowotworów w różnych stadiach

Każdego roku na nowotwory umiera ok. 8 mln ludzi. Według szacunków WHO na 2030 r. tych zgonów może być nawet 17 mln. W Polsce z powodu złośliwych nowotworów umiera około 110 tys. osób rocznie. Gdyby choroba została wcześniej wykryta i leczona, części z tych zgonów) dałoby się zapobiec. Dlatego naukowcy intensywnie opracowują testy, które mogłyby ocenić nasze predyspozycje do rozwoju raka. Jednym z takich badań jest test z krwi, który według naukowców może wykryć aż 50 rodzajów nowotworów. Opiera się on na identyfikacji DNA uwalnianego przez komórki nowotworowe we krwi.

Badanie krwi diagnozujące chorobę

Alzheimera Choroba Alzheimera to choroba neurodegeneracyjna. Ryzyko zachorowania wzrasta z wiekiem. Badacze od lat pracują nad przyczynami powstawania tego schorzenia. Poszukują także skutecznych metod diagnozowania i leczenia. Obecnie chorobę tę wykrywa się na podstawie testów oceniających sprawność pamięci oraz za pomocą badań obrazowych mózgu.

W 2020 r. naukowcy sprawdzili, czy da się wyróżnić pacjentów, u których choroba Alzheimera rozwinie się na długo przed pojawieniem się objawów choroby. Według klinicznych badań przeprowadzonych w USA i Szwecji, wykrycie w krwi pacjenta podwyższonego poziomu białka p-tau217 pozwala zdiagnozować chorobę Alzheimera z dokładnością sięgającą nawet 96 proc. na długo przed pojawieniem się pierwszych objawów.

Nowy antybiotyk leczący boreliozę

W Polsce jeszcze 10 lat temu diagnozowano ok. 4 tys. przypadków boreliozy rocznie. W ostatnich latach liczba ta wzrosła do 22 tys. Rzecznik głównego inspektoratu sanitarnego Jan Bondar tłumaczy, że wynika to z faktu, iż zwiększa się liczba kleszczy zarażonych boreliozą oraz wzrasta świadomość lekarzy i pacjentów o tej chorobie, co sprawia, że coraz częściej bierze się ją pod uwagę przy stawianiu diagnozy.

Borelioza jest chorobą odzwierzęcą, wywołują ją bakterie Borellia burgdorferi. Leczenie boreliozy polega na podawaniu (niestety nie zawsze skutecznych) antybiotyków. U ok. 10-20 proc. chorych borelioza staje się przewlekła oraz powoduje wiele uciążliwych objawów. Dlatego m.in. naukowcy wciąż poszukują nowych metod leczenia boreliozy. Naukowcy z Uniwersytetu Stanford przebadali pod kątem skuteczności antybiotyk o nazwie azlocylina. Wyniki pokazały, że azlocylina całkowicie niszczy bakterie Borellia burgdorferi, nawet jeśli są one oporne na inne antybiotyki. Opublikowane badanie można znaleźć w czasopiśmie "Nature".

Nowy organ w ludzkim ciele

Wydawało się, że człowiek wie o swoim ciele już wszystko. Nic bardziej mylnego. Okazuje się, że nasz organizm potrafi jeszcze zaskoczyć. W 2020 r. naukowcy odkryli nieznany dotąd organ w naszych głowach. Podczas badania PSMA PET/C wykonywanego u pacjentów z rakiem prostaty, lekarze zauważyli anomalię, którą znaleźli także u 100 innych chorych. Okazało się, że jest to zespół gruczołów ślinowych w tylnej części nosogardzieli. Nowy narząd nazwano "gruczołami rurkowymi" i jest on czwartą parą głównych gruczołów ślinowych.

Odkrycie nowego narządu jest przełomem, zwłaszcza że naukowcy podejrzewają, że te gruczoły mogą być przyczyną powikłań u pacjentów poddawanych radioterapii.

Rok 2020 był jednym z najbardziej przełomowych dla medycyny. Pomimo pandemii koronawirusa, naukowcy dokonali kilku znaczących odkryć wraz ze szczepionką przeciw COVID-19 na czele.

Autor: 
Zuzanna Ożarek
Źródło: 

onet.pl

Reklama