Pandemia Covid-19: Chiny “odmówiły przekazania danych” zespołowi WHO

Reklama

sob., 02/13/2021 - 22:05 -- MagdalenaL

Profesor Dominic Dwyer twierdzi, że zespół otrzymał jedynie streszczenie najważniejszych danych / Fot. Reuters

Chiny odmówiły przekazania Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) kluczowych danych, jak twierdzi jeden z członków zespołu badającego pochodzenie Covid-19.

Mikrobiolog Dominic Dwyer w rozmowach z Reuters, Wall St Journal, oraz New York Times wyjaśnił, że zespół poprosił o udostępnienie pierwotnych danych pacjentów, u których najwcześniej rozpoznano Covid-19. Jest to “standardowa procedura”.

Dwyer powiedział, iż otrzymali oni jedynie streszczenie.

Chiny nie odpowiedziały na te zarzuty, choć wcześniej zapewniały, że nie ukrywały niczego przed WHO.

Stany Zjednoczone nawoływały Chiny do utajnienia danych z początkowej fazy pandemii, wyrażając “głębokie zaniepokojenie” raportem WHO.

W zeszłym tygodniu, zespół WHO doszedł do wniosku, że “wysoce nieprawdopodobne” jest, aby wirus wydostał się z laboratorium w Wuhan, co położyło kres kontrowersyjnej teorii, która pojawiła się w zeszłym roku.

Wuhan było pierwszym miejscem na świecie, w którym pod koniec 2019 roku wykryto wirusa. Od tamtego czasu na całym świecie odnotowano ponad 106 milionów przypadków, oraz 2.3 miliona zgonów.

Czego pragnął się dowiedzieć zespół WHO?

Badacze poprosili o pierwotne dane 174 przypadków Covid-19 zarejestrowanych w Wuhan w grudniu 2019 roku, jak powiedział profesor Dwyer w rozmowie z Reuters.

Zaledwie połowa spośród wspomnianych wyżej przypadków była powiązana z targiem owoców morza, gdzie początkowo wykryto wirusa.

“Dlatego też tak bardzo zależy nam na tych danych,” powiedział profesor Dwyer. “Nie jestem w stanie skomentować, dlaczego ich nie dostaliśmy. Nie wiem, czy winna jest polityka, czy obecna sytuacja, czy jest to po prostu trudne… Nie mam pojęcia, czy istnieją jeszcze jakieś inne powody, dla których dane nie zostały udostępnione. Możemy tylko spekulować.”

Thea Kolsen Fischer, duńska immunolożka, która również była częścią zespołu WHO, przyznała w rozmowie z New York Timesem, iż w jej oczach śledztwo w tej sprawie miało charakter “wysoce geopolityczny.”

“Wszyscy wiedzą, jak wielka presja jest wywierana na Chiny w kontekście umożliwienia dochodzenia, a także jak wielką winą to państwo może zostać obarczone,” powiedziała.

Profesor Dwyer wyjawił, że restrykcje względem danych zostaną wspomniane w ostatecznym raporcie zespołu WHO, który może zostać opublikowany już na początku przyszłego tygodnia.

Zespół badaczy przyleciał do Chin początkiem stycznia i spędził tam 4 tygodnie (z czego pierwsze 2 na kwarantannie w hotelu).

Jaka była odpowiedź Chin?

Pekin zapewnił, iż przed badaczami z WHO nie zatajono żadnych danych. Wizyta zespołu była możliwa dopiero po wielomiesięcznych negocjacjach, a jego działania były ściśle monitorowane przez chińskie władze.

Stany Zjednoczone oskarżyły Chiny o zatajenie rozmiarów epidemii na samym jej początku, oraz skrytykowały warunki wizyty zespołu.Ograniczały one swobodę podróżowania badaczy, a także możliwości przeprowadzania przez nich wywiadów zdrowotnych ze świadkami, w tym członkami społeczności.

Badacze wyjawili dziennikowi New York Times, iż nieporozumienia - również te dotyczące dostępu do dokumentacji pacjentów - były tak napięte, że czasem dochodziło do głośnych kłótni.

W zeszłym miesiącu, WHO w doraźnym raporcie skrytykowało początkowe działania Chin, twierdząc, że “środki ochrony zdrowia publicznego mogły zostać wdrożone bardziej zdecydowanie.”

Zespół WHO wezwał także do głębszego zbadania możliwości transmisji drogą “łańcucha chłodniczego”. Teoria ta zakłada, że wirus mógł się rozprzestrzenić poprzez transport i handel mrożoną żywnością.

Jeden z członków zespołu WHO, dr Peter Daszak, stwierdził, iż zainteresowanie początkami pandemii Covid-19 można by przekierować na Azję Południowo-Wschodnią.

Tłumaczyła Jagoda Chudzińska

Autor: 
BBC
Źródło: 

bbc.com

Reklama