Tajemnica liczby "R"

Reklama

Obrazek użytkownika koscielniakk
wt., 03/24/2020 - 16:48 -- koscielniakk

Dla jednych miejscem potencjalnej infekcji jest praca, dla innych- sklepy i rynki. W trybie pilnym musimy zmienić swoje zachowania, pisze Petra Klepek, profesor infekcjologii z Londyńskiej Szkoły Chorób Tropikalnych.

Wczesne wykrywanie, wczesne reagowanie

W idealnym świecie oznacza to powstrzymanie choroby zakaźnej i zapobiegnięcie epidemii. Izolacja, testy w podejrzanych przypadkach, śledzenie kontaktów i jeśli ktoś okaże się chory –kwarantanna. Im szybciej się to zrobi, tym większe są szanse powstrzymania wirusa. Takie zachowania dobrze funkcjonują zwłaszcza w przypadku chorób typu SARS, gdy łatwo poznać, że ktoś jest zarażony. Niestety, w przypadku koronawirusa wygląda to znacznie gorzej, ponieważ czasami nie ma oczywistych symptomów, takich jak gorączka i kaszel.

Jeśli nie ma objawów, nie można zidentyfikować chorych

Sprawa się komplikuje, gdy nie przeprowadza się testów i choroba nie jest laboratoryjnie potwierdzona, bo wtedy trudniej kontrolować wirusa. Gdy osoby zarażone nie zostaną zidentyfikowane, zapoczątkujemy łańcuch transmisji, a liczba zarażonych wręcz eksploduje.

W jaki sposób szerzy się epidemia i jak ją kontrolujemy ? Analizując punkt kulminacyjny epidemii, mierzy się przy pomocy numeru reprodukcyjnego znanego jako R tzw. transmisję. R to średnia liczba ludzi, którzy zostaną zarażeni przez daną osobę. Wiedząc, że jedna osoba zarazi więcej niż kolejną, choroba zakaźna będzie się szerzyć, a liczba zakażonych eksploduje. Jeśli chory zarazi mniej niż jedną osobę, liczba zarażonych spadnie.

Im większa wartość R, tym szybciej szerzy się wirus.

W przypadku grypy sezonowej, jedna infekcja pociąga za sobą około 1,4 infekcji. W przypadku koronawirusa, na początkowym etapie wzrostu, jedna infekcja pociąga za sobą trzy kolejne. To, ile ludzi się zarazi zależy od kilku spraw, a mianowicie : ile podejrzanych przypadków pojawiło się w danej populacji, jak długo jesteśmy zarażeni (im dłużej chorujemy, tym bardziej zwiększamy ryzyko zarażenia innych), z iloma ludźmi kontaktowaliśmy się i na ile realna była możliwość przeniesienia na nich choroby.

Żeby móc kontrolować epidemię , wartość R musi być mniejsza niż 1

W przypadku chorób typu ospa dochodzi się do tego szczepionką. Jeśli R=2, celem przerwania łańcucha transmisji należy uodpornić połowę populacji. Jeśli R=3 należy zaszczepić 2/3 ludzi, żeby R spadło poniżej 1. Szczepionka przeciw KOVID- 19 powstanie prawdopodobnie dopiero za rok.

Skrócenie trwania epidemii może zmniejszyć liczbę chorych. Można tego dokonać efektywnym testowaniem, które pozwoliłoby namierzyć zarażonych i natychmiast poddać ich izolacji, żeby nie zarażali dalej. To zasadnicze postępowanie, o którym wiemy, że daje dobre rezultaty pod warunkiem jednakże, że zostanie odpowiednio wcześnie wprowadzone – w Wielkiej Brytanii potrzeba było na to 2-4 dni, a w Wuhan 4 godziny.

Jeśli trudno nam powstrzymać epidemię, musimy się liczyć z dużym prawdopodobieństwem przenoszenia choroby i wzrostem liczby osób, z którymi kontaktowali się chorzy.

Wiele możemy jednak zmienić, zmieniając swoje zachowanie. Często myjmy ręce i to przynajmniej przez 20 sekund, ciepłą wodą z mydłem, nie dotykajmy twarzy, zakrywajmy usta i nos podczas kaszlu lub kichania, zostańmy w domu gdy czujemy się źle. Ważna jest samoizolacja. Musimy być gotowi do drastycznego ograniczenia kontaktów z innymi i mieć świadomość, że potrwa to dłuższy czas.

 

A jaki rodzaj kontaktu jest najbardziej ryzykowny?

Adam Kucharski z Londyńskiej Szkoły Chorób Tropikalnych oraz autorka tego tekstu współpracowali przy projekcie `BBC pandemia`, kierowanym przez Julię Gog z Cambridge. Był to naukowy projekt dostarczający informacji o tym, jak i gdzie ludzie będący w różnym wieku przyjaźnią się i integrują. Projekt pokazał, że osoby w wieku 20-50 lat najwięcej kontaktu z innymi mają w pracy. Dla nich praca zdalna będzie kluczowym rozwiązaniem w kwestii zmniejszenia zarażania. Starsi natomiast (powyżej 65 lat) mogą się zarazić w sklepach, na rynku, na spacerze w większej grupie. Jak widać, niezależnie od wieku, wszyscy musimy teraz zmienić swoje zachowanie. Żeby to wyegzekwować, w Serbii na przykład wprowadzono godzinę policyjną.

 

Kluczowa jest ciągłość podjętych środków, bo tylko one mogą zmniejszyć liczbę R. Jeśli odpuścimy, grozi nam kolejna fala zachorowań.

 

Autor: 
J.I/Tłum. Emilia Liberda
Źródło: 

blic.rs

Reklama