ALCATRAZ dla wirusów

Reklama

Obrazek użytkownika koscielniakk
pt., 01/03/2020 - 17:21 -- koscielniakk

Na pewnej bałtyckiej wyspie, którą naziści wykorzystywali kiedyś do badań nad bronią biologiczną, niemieccy naukowcy pracują nad szczepionkami ratującymi życie.

 

Dostęp do wyspy Riems jest bardzo ograniczony. Naukowcy tam zatrudnieni muszą przy wejściu i wyjściu przechodzić przez prysznic dezynfekcyjny. Odzież ochronna jest obowiązkowa.

Na Riems zarażane są celowo różnymi wirusami dziesiątki zwierząt. Wszystko po to, żeby można było nadzorować i badać przebieg rozlicznych chorób.

- Jesteśmy takim Alcatraz dla wirusów, pilnie strzeżonym więzieniem, z którego nic nie może się wydostać, mówi Franz Conrads, zastępca dyrektora Instytutu im. Friedricha Loefflera.

Leżąca na południe od Rugii wyspa Riems jest światowym centrum badań nad patogenami takimi, jak wirus wścieklizny, afrykański pomór świń i ebola. Laboratoria, w których przechowywane są najbardziej niebezpieczne wirusy oraz pomieszczenia z zakażonymi zwierzętami mają 4. poziom bezpieczeństwa, najwyższy w Niemczech.

- Robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby wirusy się nie rozprzestrzeniły. To bardzo ważne w naszej pracy.

Instytut im. Friedricha Loefflera jest najstarszym na świecie ośrodkiem badań nad wirusami. Założył je w 1910 roku naukowiec, którego centrum nosi dziś imię. Instytut zajmuje niemal całą powierzchnię wyspy, długiej na 1000 m i szerokiej na 300 m, od 1970 roku połączonej z lądem stałym groblą.

W ciągu ostatnich dziesięciu lat władze niemieckie wyłożyły na Instytut około 300 mln euro, przede wszystkim zainwestowały w rozwój infrastruktury. Obecnie na wyspie jest 89 laboratoriów i 163 pomieszczenia dla zwierząt.

- Naszym najważniejszym zadaniem jest przygotowanie społeczeństw do epidemii, mówi Conrads i przytacza przykład afrykańskiego pomoru świń, który w ubiegłym roku pojawił się w Europie Środkowej.

- Do tego wszyscy musimy być przygotowani i to każdego dnia.

Na wyspie żyje od 80 do 100 dużych zwierząt. Są tam alpaki, dziki, krowy, kozy, owce. Gdy któreś ze zwierząt bardzo choruje, usypia się je, żeby nie zarażało.

W Instytucie mówią, że infekowanie zwierząt jest koniecznością. Tylko w ten sposób naukowcy mogą dowiedzieć się, w jaki sposób dochodzi do zarazy wśród zwierząt w warunkach naturalnych, jak rozwija się choroba i jak reagują na nią zwierzęta.

Ponieważ badania są prowadzone w celu pozyskiwania szczepionek, które mogą uratować życie milionom zwierząt, ochronić rolników i być może odsunąć widmo głodu, Conrads uważa je za "usprawiedliwione".

 

Autor: 
Tłum. Emilia Liberda
Źródło: 

Jutarnji

Reklama