Pacjenci zmieniają leczenie ze względu na brak leków. Z problemem boryka się cała Europa

Reklama

Obrazek użytkownika koscielniakk
ndz., 07/21/2019 - 13:46 -- koscielniakk

Z niedostatkiem leków Czechy walczą prawie każdy dzień, dowiedział się dziennik MF DNES. Brakuje leków niezastąpionych, jak i tych, które są używane rzadko. Produkcja przesunęła się do Azji i fabryki często mają problemy. Ministerstwo Zdrowia chce rozwiązać problem braku konkretnych leków poprzez nowelizację ustawy o farmaceutykach. Zmian chce również Komisja Europejska.

Właśnie minęło kilka tygodni od momentu, kiedy w Czechach brakowało leku niezastąpionego dla pacjentów hematoonkologii, a lekarze musieli zmieniać im leczenie. Epidemiolodzy nie mogli natomiast szczepić podróżnych przeciwko żółtej febrze, co jest obowiązkowe w wielu krajach, w zeszłym tygodniu lekarzom rodzinnym brakowało leku Glucophage, stosowanego przy cukrzycy.

W sumie w Czechach brakuje 42 niezastąpionych lekarstw, z których jedenaście to tak zwane leki problematyczne. Są to leki, które są używane bardzo rzadko lub są zarejestrowane tylko w kilku krajach, co utrudnia ich import. Chodzi na przykład o lek Folivirin Depot, stosowany podczas leczenia hormonalnego kobiet, którego w Czechach zużywa się zaledwie 240 opakowań miesięcznie.

Przestoje w dostawach leków trwają od kilku lat, ale w ciągu ostatnich dwóch lat są one coraz częstsze. „Nie ma tygodnia, w którym pacjenci nie mieliby problemu z dostaniem swojego leku“ potwierdza minister zdrowia Adam Vojtěch. Tylko że problem ten ma cała Europa. We Włoszech pacjenci chorzy na raka nie mają pewności, czy będą mogli kontynuować leczenie, ponieważ w kraju brakuje leków przeciwnowotworowych. Podobne doniesienia docierają z Belgii, gdzie brakuje rekordowej liczby 459 leków, takich jak na przykład leki rozrzedzające krew. Podobna sytuacja jest również we Francji, Niemczech i Polsce.

Produkcja przeniesiona do Chin

Powody, dlaczego w Europie brakuje leków, mają swoje korzenie w Azji. Firmy farmaceutyczne przeniosły produkcję surowców, a także samych leków do krajów z tanią siłą roboczą, najczęściej do Indii i Chin. „Występują tam problemy z przestrzeganiem standardowych procedur podczas produkcji, a następnie kontroli” wyjaśnia prezes Czeskiej Izby Farmaceutów Lubomír Chudoba.

W ciągu ostatnich pięciu lat Państwowy Instytut Kontroli Leków musiał wycofać ponad 72 produkty z powodu złej jakości surowców. Trudności pojawiają się też w dystrybucji lub sprzedaży leków w całej Unii.

W praktyce przerwy w dostawie leków sprawiają, że coraz trudniej jest znaleźć leki także dla szpitali, a lekarze muszą szukać zastępstwa leku w trakcie leczenia lub zmieniać pacjentom terapie.

„Ostatnio jest to już raczej codzienna praktyka. Zajmowaliśmy się lub zajmujemy brakami w kwestii antybiotyków, leków niezbędnych do znieczulania lub leków dla pacjentów chorych na raka” potwierdza farmaceuta apteki szpitalnej Szpitala Uniwersyteckiego w mieście Hradec Králové Jiří Kotlář.

 

Przestoje w dostawach leków, europejski problem

Gdy eksplodowała fabryka w Chinach, z aptek zniknęły niektóre leki. A na półkach często brakuje ich po dziś dzień. Ostatnio lekarz rodzinny Petr Šonka rozwiązywał problem z brakiem leku w zeszłym tygodniu. Przepisał pacjentowi lek Glucophage przeciwko cukrzycy, ale obecnie nie ma go na rynku. Musiał więc użyć innego leku, dostosować dawkę i wszystko dokładnie wyjaśnić pacjentowi.

„Podczas dostosowywania dawki należy poczekać, jak zareaguje pacjent i jego cukier. Jest to nieprzyjemne, komplikuje życie“ mówi Šonka, który w ostatnim czasie spotyka się z podobnymi problemami nawet kilka razy w miesiącu.

Ma to także znaczący wpływ na funkcjonowanie szpitali. „Szczególny wpływ może to mieć u antybiotyków zastępczych przeznaczonych do leczenia poważnych infekcji, u pacjentów z rozpoczętym leczeniem lub w ostrych przypadkach” opisuje farmaceuta ze Szpitala Uniwersyteckiego Motol Milan Vegerbauer.

Następnie lekarze sięgają po rezerwy, które tworzą szpitale, pożyczają leki, czasami sprowadzają je od dystrybutorów, importują zagraniczną partię lub lek jest zastępowany innym lekiem zarejestrowanym zagranicą, ale nie jest zarejestrowany w Czechach.

Jest to jednak droższe dla pacjenta, ponieważ za taki lek musi zapłacić sam. Przestoje w dostawach leków są w Czechach rejestrowane przez Státní ústav pro kontrolu léčiv, w skrócie SÚKL (pol. Państwowy Instytut Kontroli Leków). W tym roku instytut otrzymał już 1779 zgłoszeń o zatrzymaniu dostaw, dwie trzecie z nich udało się już wznowić. W zeszłym roku zarejestrowano 1 719 zgłoszeń.

„W przypadku większości brak dostawy tych leków nie stanowi zagrożenia dla udzielenia opieki. W przypadku wielu produktów przestój jest krótkotrwały lub producent ma wystarczającą ilość zapasów, aby pokryć dostawy produktu” uspokaja rzecznik SÚKL Barbora Peterová.

 

„Proszków“ brakuje już także na Zachodzie

Obawy wywołuje fakt, że z problemami w dostawie leków boryka się już cała Europa, i to coraz częściej. Według zeszłorocznego badania przeprowadzonego przez Europejskie Stowarzyszenie Aptek Szpitalnych 35 procent z nich boryka się z problemem braku potrzebnych leków codziennie, kolejne 38 procent przynajmniej raz w tygodniu.

„Wcześniej problem ten dotyczył tylko mniejszych krajów z mniej atrakcyjnym rynkiem, np. w Europie Wschodniej. Teraz dotyczy to również i tych najbogatszych krajów“ opisuje pogorszenie sytuacji Charlotte Roffiaen ze Stowarzyszenia Pacjentów France Assos Santé. To właśnie we Francji w ciągu ostatniej dekady ilość niedostępnych leków wzrosła 20-krotnie.

„Brak leków jest niepokojący i wpływa na opiekę nad pacjentami we wszystkich państwach członkowskich“ potwierdza rzecznik Komisji Europejskiej ds. projektów zdrowotnych Anca Paduraru.

Komisja współpracuje obecnie z Europejską Agencją Leków i Siecią Dyrektorów Europejskich Agencji Leków w ramach specjalnej grupy, w której reprezentowane są również Czechy. „Przygotowujemy projekt wymiany informacji na temat przestojów leków” powiedziała rzeczniczka.

W ubiegłym tygodniu w Brukseli Francja przedstawiła plan działania, w którym proponuje przeniesienie produkcji leków i surowców z powrotem do Europy. W ten sposób chce walczyć przeciwko skupianiu światowego przemysłu farmaceutycznego w zaledwie dwóch krajach – Chinach i Indiach.

Jak problematyczny może być ten rodzaj centralizacji, kraje europejskie przekonały się w 2017 roku, kiedy w Chinach eksplodowała fabryka zajmująca się produkcją substancji wchodzących w skład antybiotyków. W tym czasie na całym świecie pozostała tylko jedna inna fabryka. I to właśnie tych leków, których produkcja została zatrzymana przez omawiany wypadek, brakuje do dnia dzisiejszego w większości aptek.

Cały świat również odczuł również, że Chiny przenoszą zakłady chemiczne z gęsto zaludnionych obszarów. Ma to wpływ na opóźnienia w dostawach oraz wzrost cen surowców. Przez to wielu producentów szuka nowych dostawców, co jest kolejnym powodem opóźnień na świecie.

Nie wszystkie powody są jednak tak poważne. „Kiedy firma napisze, że przestój jest z powodów marketingowo-biznesowych, jest to sygnał, że woli inny kraj” podkreśla Lubomír Chudoba, prezes Czeskiej Izby Farmaceutów, w sprawie międzynarodowej konkurencji o dostawy brakujących leków. „Mamy niższe ceny. Logicznie rzecz biorąc, dystrybutorzy preferują rynek, na którym otrzymują więcej pieniędzy na leki” dodał Chudoba.

 

Czeskie prawo przeciwko niedostatkom

Dziennik MF DNES zwrócił się do producentów leków i ich stowarzyszeń z prośbą o wyjaśnienia, jednak nie usłyszał żadnego konkretnego komentarza w tej sprawie.

Ze względu na niedostępność leków, czeskie Ministerstwo Zdrowia przygotowuje nowelizację ustawy o farmaceutykach, która mogłaby wejść w życie już w połowie przyszłego roku. Resort obiecuje, że jeśli w przyszłości apteka nie będzie w stanie zdobyć dla pacjenta leku finansowanego z ubezpieczenia medycznego pacjenta, będzie on mógł skontaktować się bezpośrednio z producentem, który będzie musiał zapewnić dostarczenie leku w ciągu dwóch dni roboczych, w przeciwnym razie może zostać ukarany grzywną w wysokości do dwóch milionów koron (ok. 333 400 zł).

Autor: 
Alžběta Bajerová, Eva Zahradnická/Tłum. Katarzyna Starzec
Źródło: 

idnes.cz

Reklama