Nowy wariant Covid: Jak bardzo powinniśmy się martwić?

Reklama

śr., 12/01/2021 - 02:08 -- MagdalenaL

Wracamy na znajome terytorium – rosnące obawy o nową odmianę koronawirusa.

Najnowszy wariant jest najsilniej zmutowaną wersją odkrytą do tej pory – i ma tak długą listę mutacji, że został opisany przez jednego z naukowców jako „przerażający”, podczas gdy inny powiedział mi, że jest to najgorszy wariant jaki widział.

Jest jeszcze wcześnie, a potwierdzone przypadki nadal koncentrują się głównie w jednej prowincji w RPA, ale są wskazówki, że choroba mogła się rozprzestrzenić dalej.

Natychmiast pojawiają się pytania dotyczące szybkości rozprzestrzeniania się nowego wariantu, jego zdolności do omijania części ochrony zapewnianej przez szczepionki i tego, co należy z tym zrobić.

Jest wiele spekulacji, ale bardzo niewiele jasnych odpowiedzi.

Co więc wiemy?

Wariant nosi nazwę B.1.1.529 i prawdopodobnie w piątek Światowa Organizacja Zdrowia nada mu grecką nazwę kodową (podobnie jak wariantom Alfa i Delta).

Jest on również niezwykle silnie zmutowany. Prof. Tulio de Oliveira, dyrektor Centrum Reagowania Epidemiologicznego i Innowacji w RPA, powiedział, że jest to „niezwykła konstelacja mutacji” i że jest „bardzo różny” od innych wariantów, które krążyły.

„Ten wariant nas zaskoczył, ma duży skok na ewolucję [i] wiele innych mutacji, któryś się spodziewaliśmy”, powiedział.

Na spotkaniu z mediami prof. de Oliveira powiedział, że było 50 mutacji ogółem i ponad 30 na białku spike, które jest celem większości szczepionek i kluczem, którego wirus używa, aby otworzyć drzwi do komórek naszego ciała.

Zbliżając się jeszcze bardziej do domeny wiążącej receptory (jest to część wirusa, która nawiązuje pierwszy kontakt z komórkami naszego ciała), ma ona 10 mutacji w porównaniu do zaledwie dwóch w wariancie Delta, który ogarnął świat.

Taki poziom mutacji pochodzi najprawdopodobniej od jednego pacjenta, który nie był w stanie pokonać wirusa.

Duża ilość mutacji nie oznacza automatycznie: źle. Ważne jest, aby wiedzieć, co te mutacje tak naprawdę robią.

 

Obawy budzi jednak fakt, że wirus ten jest obecnie radykalnie różny od pierwotnego, który pojawił się w Wuhan, w Chinach. Oznacza to, ze szczepionki, które zostały zaprojektowane z wykorzystaniem oryginalnego szczepu, mogą nie być tak skuteczne.

Niektóre z mutacji były już wcześniej obserwowane w innych wariantach, co daje pewien wgląd w ich prawdopodobną rolę w tym wariancie.

Na przykład N501Y wydaje się ułatwiać rozprzestrzenianie się koronawirusów. Niektóre z nich utrudniają przeciwciałom rozpoznanie wirusa i mogą sprawić, że szczepionki będą mniej skuteczne, ale są też takie, które są zupełnie nowe.

Prof. Richard Lessells, z Uniwersytetu KwaZulu-Natal w Republice Południowej Afryki, powiedział: „Dają nam one obawy, że ten wirus może mieć zwiększoną zdolność do przenoszenia się, zwiększoną zdolność do rozprzestrzeniania się z osoby na osobę, ale może również być w stanie obejść części układu odpornościowego”.

Było wiele przykładów wariantów, które na papierze wydawały się przerażające, ale spełzły na niczym. Na początku roku wariant Beta był na szczycie obaw ludzi, ponieważ najlepiej radził sobie z ucieczką przed systemem odpornościowym. Ale w końcu to szybciej rozprzestrzeniająca się Delta przejęła władzę nad światem.

Prof. Ravi Gupta, z Uniwersytetu w Cambridge, powiedział: ”Beta to była ucieczka immunologiczna i nic więcej, Delta miała zakaźność i umiarkowaną ucieczkę immunologiczną, ta potencjalnie ma obie w wysokim stopniu”.

Badania naukowe w laboratoriach dadzą jaśniejszy obraz sytuacji, ale odpowiedzi pojawią się szybciej dzięki monitorowaniu wirusa w świecie rzeczywistym.

Jest jeszcze za wcześnie na wyciąganie jasnych wniosków, ale już teraz pojawiają się oznaki, które budzą niepokój.

Odnotowano 77 w pełni potwierdzonych przypadków w prowincji Gauteng w RPA, cztery przypadki w Botswanie i jeden w Hongkongu (który jest bezpośrednio związany z podróżą z RPA).

Istnieją jednak wskazówki, że wariant ten rozprzestrzenił się jeszcze szerzej.

Wariant ten wydaje się dawać dziwne wyniki (znane jako wypadanie genu S) w standardowych testach, które mogą być wykorzystywane do śledzenia wariantu bez wykonywania pełnej analizy genetycznej.

Sugeruje to, że 90% przypadków w Gauteng może być już tym wariantem i „może być już obecnych w większości prowincji” w RPA.

Ale to nie mówi nam, czy rozprzestrzenia się szybciej niż Delta, jest bardziej dotkliwy lub do jakiego stopnia może uniknąć ochrony immunologicznej, która pochodzi ze szczepień.

Nie mówi nam również, jak dobrze wariant ten będzie się rozprzestrzeniał w krajach o znacznie wyższym poziomie szczepień niż 24% w RPA, które są w pełni zaszczepione, chociaż duża liczba ludzi w kraju miała Covid.

Tak więc na razie mamy wariant, który budzi poważne obawy pomimo ogromnych luk w naszej wiedzy, który należy bacznie obserwować i zadawać głębokie pytania o to, co i kiedy należy zrobić. Lekcja z tej pandemii jest taka, że nie zawsze można czekać, aż pozna się wszystkie odpowiedzi.

Autor: 
James Gallagher / tłum. Magdalena Hałasa

Reklama