Czy oglądanie starych programów telewizyjnych jest dobre dla duszy?

Reklama

pon., 05/03/2021 - 18:12 -- MagdalenaL

Ilość nowych programów do wyboru osiąga przytłaczający poziom, dlatego coraz częściej widzowie decydują się na ponowne obejrzenie swoich ulubionych seriali. David Renshaw zastanawia się dlaczego.

W ciągu ostatniego roku, gdy w wielu częściach świata przebywanie w domu zostało nakazane przez rząd, znalezienie czegoś nowego do oglądania w telewizji na szczęście nigdy nie było łatwiejsze. Niezależnie od tego, czy jest to serial reality, ukochany i zakręcony thriller kryminalny, czy jakakolwiek nowa komedia lub dramat Netflixa i Amazona z ich wielomiliardowymi budżetami, które dodały do otchłani treści, widzowie są rozpieszczani wyborem na małym ekranie. Istnieją całe strony internetowe, aby pomóc Ci odnaleźć się na wszystkich różnych platformach streamingowych, podczas gdy media społecznościowe mogą być często nie do rozszyfrowania dla tych, którzy nie złapali najnowszego odcinka ich ulubionego programu. Dlaczego więc, przy tak dużej ilości świeżych treści, coraz częściej ludzie odrzucają pochlebne recenzje i rekomendacje znajomych i decydują się na powtórne oglądanie seriali, które oglądali już wielokrotnie? Z pewnością upodobanie do ponownego oglądania starych seriali wydaje się ostatnio wzrastać. W zeszłym roku powtórne oglądanie The Sopranos, oryginalnego prestiżowego serialu telewizyjnego, stało się stereotypem, z którym rywalizuje jedynie pieczenie chleba bananowego, a uwielbiany przez krytyków dramat mafijny został nazwany "najgorętszym programem lockdownu" przez The Guardian i "najgorętszym programem 2020 roku" przez „GQ”. Anegdotyczne dowody na to, że rok 2020 był "rokiem ponownego oglądania" są poparte liczbami. Dane Nielsena pokazują, że najczęściej oglądanym programem w USA w zeszłym roku była amerykańska wersja The Office, która zakończyła się w 2013 roku po dziewięciu seriach, a następnie została kupiona przez Netflix; Amerykanie łącznie streamowali ponad 57 miliardów minut tego programu, prawie 10 milionów więcej niż jego najbliższy rywal. Inne seriale, które znalazły się wysoko na liście Nielsena to Nowa dziewczyna i Pamiętniki wampirów, zakończyły swoją emisję ponad dwa lata temu. Tymczasem, jak donosi Guardian, brytyjski serwis streamingowy NOW TV odnotował 122% wzrost oglądalności serialu The Sopranos pomiędzy marcem a październikiem 2020 roku, podczas gdy HBO w USA odnotowało 200% wzrost.

Jak klasyczne seriale stały się najgorętszymi obiektami

Serwisy streamingowe - co zrozumiałe, biorąc pod uwagę dane - walczą o prawa do dodawania klasycznych hitów do swoich bibliotek, ponosząc przy tym ogromne koszty. W ostatnich czasach właściciele praw do niektórych z najbardziej znanych programów telewizyjnych zarobili duże pieniądze, ponieważ amerykańskie firmy medialne postawiły ogromne sumy na licencjonowanie ich ponadczasowych dzieł. NBCUniversal zobowiązał się zapłacić 500 milionów dolarów (360 milionów funtów) za wprowadzenie The Office wyłącznie do własnego serwisu streamingowego Peacock od 1 stycznia 2021 roku na pięć lat. W tym samym czasie WarnerMedia za 425 milionów dolarów (£306m) wykupiło Friends, również na pięć lat, dla swojego nowego serwisu streamingowego HBO Max - przejęcie to zostanie uwieńczone gorąco oczekiwanym zjazdem obsady, jednorazowym specjalnym wydarzeniem w maju. Oba te seriale były wcześniej dostępne na Netflix w USA. Chcąc wypełnić tę lukę, Netflix zapłacił 500 milionów dolarów (360 milionów funtów) za pięcioletnią dzierżawę Seinfelda, która ma się rozpocząć w 2021 roku. HBO Max kontynuowało zakupy, przeznaczając około 600 milionów dolarów (432 milionów funtów) za prawa do The Big Bang Theory i kolejne 500 milionów dolarów (360 milionów funtów) za South Park. Jednocześnie fakt, że te klasyczne seriale stały się najgorętszą własnością telewizji, znalazł swoje odzwierciedlenie również w świecie audio, wraz ze wzrostem popularności "podcastów powtórkowego oglądania". Wymień hit telewizyjny, a istnieje duże prawdopodobieństwo, że powstanie podcast, który będzie nostalgiczną wycieczką w dół uliczki pamięci. Często - jak w przypadku Office Ladies, w którym występują Jenna Fischer i Angela Kinsey, czy recap Scrubs, Fake Doctors, Real Friends, prowadzonego przez Zacha Braffa i Donalda Faisona - za sterami tych serii stoją byli członkowie obsady serialu. Jeśli marzyliście o alternatywnej rzeczywistości, w której Christopher Moltisanti uciekł z życia zorganizowanej przestępczości i udał się do świata dogłębnych recapów, prowadzony przez Michaela Imperioli Talking Sopranos jest waszym pierwszym portem do odwiedzenia. Daniel D'Addario, główny krytyk telewizyjny Variety, sugeruje, że trend ponownego oglądania klasycznych seriali sięga dalej niż pandemia. "Działo się to już przed wymuszoną izolacją Covida, a w ciągu ostatnich 12 miesięcy stało się jeszcze bardziej popularne", mówi. "Po części jest to [kwestia] technologii, która dogoniła nasze zainteresowania i pragnienia. Nie musisz już czekać na powtórki telewizyjne lub inwestować w boxy DVD - te rzeczy czekają na ciebie online. Do tego dochodzi jeszcze komfort znajomości. To, co ludzie oglądają, nie jest głęboko eksperymentalne, znasz rytm tych programów bardzo dobrze. Chodzi o to, by wiedzieć, co się dostaje i pozwolić, by to cię pochłonęło". Ten obecny fenomen ponownego oglądania jest materiałem niekończących się dyskusji online, a także wirusowych memów. Wielu tłumaczy to w podobny sposób: raz po raz ludzie mówią, że są przyciągani z powrotem do swoich ulubionych programów z powodu poczucia, że rozpoczęcie czegoś nowego może być stresujące. Dlaczego, argumentują zwolennicy powtórek, miałbym zaczynać coś nowego, co może być denerwujące, skomplikowane, nie takie, jakie wydawało się w zwiastunie, lub po prostu niemiłe, skoro wiem, że czeka na mnie gwarantowany przysmak? Redukując element ryzyka, powtórne oglądanie może mieć moc regenerującą, przypominającą zen. Jedną z osób, która z pewnością w to wierzy jest gwiazda pop Billie Eilish, która dorastała bez końca oglądając amerykańską wersję The Office, a nawet wykorzystała ją na swoim przełomowym albumie When We All Fall Asleep, Where Do We Go? "To moja terapia, bracie. To jest jak moja mała ucieczka", wyjaśniła w wywiadzie dla „Elle” w 2019 roku. "Tak głupio, jak to brzmi, ten program pomógł mi przejść przez całe moje życie".

Co decyduje o dobrym powtórzeniu

Co sprawia, że dobrze się ogląda, to ciekawa rzecz do rozważenia. To, co wydaje się oczywiste w przypadku wielu programów wymienionych powyżej, to fakt, że komedie są idealnym materiałem do ponownego oglądania. Dobra komedia działa na wielu poziomach; śmiech obniża poziom stresu i uwalnia pozytywne hormony, w tym dopaminę, podczas gdy poszczególne odcinki sitcomu, w szczególności, są mniej zależne od fabuły i nie tracą tak wiele, gdy ta przestaje być nowością: zabawne one-linery i komediowe set-pieces wydają się lepiej trzymać się powtórnego oglądania niż dramaty, które wiszą na suspensie, jak pytanie o tożsamość zabójcy w whodunnit, lub czy para w dramacie romantycznym w końcu się zejdzie. Sitcomy to także statyczny świat, czy to miejsca pracy, czy nowojorskich mieszkań, z postaciami, które zachowują spójną osobowość i działają zgodnie z typem, niezależnie od sytuacji, w jakich się znajdują. Porównaj to z, powiedzmy, nerwowym Breaking Bad, w którym Walter White staje się coraz bardziej niekonsekwentny i nieprzewidywalny w miarę postępu serii, a zaczniesz rozumieć uspokajający urok pewnego zakładu sitcomu. Jednak Jordan, konsultant w medycynie psychologicznej w Oxford University Hospitals, jest bardziej miarowy, jeśli chodzi o założenie, że rewatching TV może przynieść publiczności korzyści. Oczywiście, mówi, nie daj się zmylić w myśleniu, że kolejne night binging starych odcinków Sopranos na kanapie jest takie samo jak radzenie sobie ze swoim zdrowiem psychicznym. "Jaki jest powód, że oglądasz telewizję?" pyta. "Jeśli pacjenci przychodzą do mnie i mówią: 'Moją główną rozrywką jest oglądanie telewizji', jestem skłonny zapytać: 'Czy robisz to, aby uniknąć świata?'. Zbyt wiele w końcu doprowadzi do stagnacji. Fizycznie jest to siedzący tryb życia, a ćwiczenia fizyczne są być może najskuteczniejszym sposobem leczenia depresji. Pod względem psychicznym oglądanie telewizji jest również siedzące. Dobrze jest odpocząć, ale należy też zaangażować mózg w coś bardziej aktywnego".

Patrząc w przyszłość, łatwo wyobrazić sobie scenariusz, w którym szefowie streamingu szukający większej liczby gwarantowanych hitów przesuwają budżety z dala od rozwoju nowych serii i dalej inwestują w zaspokajanie potrzeby widzów w zakresie komfortu i nostalgii. Czy era Peak TV - z niekończącą się ilością nowych programów - jest już za nami, skoro widzowie są bardziej zadowoleni z odpoczynku w przeszłości? D'Addario jest przekonany, że do tego nie dojdzie. "Oczekuję, że nadejdzie moment, w którym będziemy tak daleko od Friends i The Office, że przyszłe pokolenia nie będą mogły się z nimi identyfikować" - mówi, wskazując na I Love Lucy jako przykład klasycznego programu telewizyjnego, który już nie trafia do współczesnych widzów. "Impuls [do ponownego oglądania] pozostanie, ale przeniesie się na inną rzecz". W czasach, gdy streaming kładzie taki nacisk na treści nadające się do ponownego oglądania, ostateczną misją dla twórców programów jest dziś stworzenie następnej ery programów, które będą miały wartość za 10 lat, a także za 20 lat. Przyszłość telewizji leży nie tylko w tym, co chcemy oglądać dziś wieczorem, ale w tym, co będziemy chcieli oglądać w kółko i w kółko.

Autor: 
tłum. Justyna Janusz

Reklama