Były dyrektor programu kosmicznego Izraela potwierdza istnienie obcej cywilizacji

Reklama

pt., 03/12/2021 - 17:43 -- MagdalenaL

Fot. Stephen Leonardi (Unsplash.com)

Prof. Haim Eshed to człowiek, który w swojej karierze wysłał na orbitę co najmniej 20 satelitów. Przez 30 lat pracował w Izraelskiej Agencji Lotów Kosmicznych. Teraz chce, by świat usłyszał prawdę o współpracy z istotami pozaziemskimi.

Z profesorem rozmawiał serwis Yediot Aharonot. 88-letni mężczyzna powiedział, że zdradza ukrywane przez rząd tajemnice, bo, jak sam twierdzi, nie ma nic do stracenia. Wyjawienie prawdy zbiega się z publikacją jego własnej książki o kosmitach. Profesor uważa, że cieszy się na tyle dużym uznaniem w środowisku naukowym, by ktoś potraktował jego słowa na poważnie.

„Gdybym wyszedł z tym 5 lat temu, wsadziliby mnie do szpitala. Dzisiaj wygląda to już inaczej. Nie mam nic do stracenia, otrzymałem już nagrody i odznaczenia, jestem szanowany na zagranicznych uczelniach, a i tam trend w stosunku do tych spraw się zmienił” – wyjaśnił. 

Haim Eshed opowiada o współpracy między jego krajem i Stanami Zjednoczonymi a kosmitami, którzy mają należeć do tak zwanej „Galaktycznej Federacji” – jej członkowie póki co nie chcą, by ludzie wiedzieli o ich istnieniu. Według profesora, kosmici uważają, że ludzkość nie jest jeszcze gotowa na takie spotkanie, ponieważ gdyby doszło do niego teraz, wybuchłaby histeria na masową skalę, czego świadome są pozaziemskie istoty, które mają być do nas pokojowo nastawione.

Profesor twierdzi, że Izrael i Stany Zjednoczone od lat mają kontakt z pozaziemską cywilizacją i trzymają ten fakt w sekrecie, choć w lutym prezydent Donald Trump był bliski wygadania się „prawdy o kosmitach”. Według Esheda, Trump w ostatniej chwili miał zostać przekonany do milczenia przez bliżej nieokreślonych ziemskich oligarchów.

Były dyrektor izraelskiej agencji kosmicznej zdradza, że kosmici dostali od USA i Izraela pozwolenie na przebywanie na Ziemi i prowadzenie tu doświadczeń naukowych nad „tkanką wszechświata”. W zamian pozaziemscy przybysze mają dbać o nasze bezpieczeństwo. Profesor uważa, że kosmici m.in. kilkukrotnie zapobiegli wybuchowi trzeciej wojny światowej. Mieli też dopuścić ludzi do swojej bazy na Marsie.

Opisywane przez profesora wydarzenia mają mieć związek z utworzeniem Space Force (20 grudnia 2019 r.), czyli jednego z sześciu rodzajów Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych. Tylko do czego miałyby służyć takie oddziały? Czy chodzi tu o wspominaną przez izraelskiego profesora „Galaktyczną Federację”, której być może coś zagraża?

O komentarz w tej sprawie prosiły Biały Dom stacje informacyjne w USA takie jak chociażby NBC. Tamtejsze media nadal nie uzyskały odpowiedzi w sprawie formowania wojsk kosmicznych.

Czy Haim Eshed może mieć rację, czy są to tylko urojenia emerytowanego inżyniera i pasjonata lotów w kosmos? Czegoś więcej będziemy mogli dowiedzieć się z jego książki „The Universe Beyond the Horizon – conversations with Professor Haim Eshed”. W publikacji autor zdradza więcej szczegółów ze współpracy z kosmitami, wspomina o tajemniczej farmie w stanie Utah i wyjawia prawdę na temat Ludziach w Czerni. Miejmy nadzieję, że dzieło ukaże się także w języku polskim.

Nick Pope, członek brytyjskiego Ministerstwa Obrony, który badał sprawy niezidentyfikowanych obiektów latających, udzielił wywiadu stacji NBC News. Powiedział, że „albo to rodzaj żartu, albo działanie mające pomóc w sprzedaży książki. Być może coś umknęło nam w tłumaczeniu. Ostatecznie, może ktoś po prostu zdecydował się zdradzić sekret”.

Autor: 
O.M.
Źródło: 

focus.pl

Reklama