50 lat temu, Armstrong i Aldrin zasadzili na księżycu amerykańską flagę

Reklama

Obrazek użytkownika koscielniakk
ndz., 07/21/2019 - 14:18 -- koscielniakk

Minęło już 50 lat, odkąd pierwszy człowiek, Neil Armstrong wylądował na księżycu. Zrealizowana w 1969 roku, misja Apollo 11, w której udział wzięli również Buzz Aldrin i Michael Collins, zapisała się w historii jako ogromny wyczyn. Głównym celem, który jej przyświecał było udowodnienie, że możliwe jest stanąć na księżycu. Pomimo licznych zamierzeń naukowych towarzyszących misji, był to również swoisty wyścig na księżyc pomiędzy Amerykanami i Rosjanami.

Oprócz zasadzenia na powierzchni księżyca amerykańskiej flagi, Neil Armstrong i Buzz Aldrin pozostawili tam również inne narzędzia naukowe, nawet jeśli nie było to głównym zamierzeniem wyprawy. Znaleziony w ten sposób sejsmometr, pozwolił odkryć, że jeszcze dzisiaj Księżyc poruszany jest przez małe wstrząsy Ziemi, których badanie umożliwiło lepiej zrozumieć wewnętrzna strukturę naszej satelity. Wszystko dzięki próbkom skały księżycowej, sprowadzonych przez astronautów.

Na powierzchni księżyca zainstalowali również dwa detektory wiatru słonecznego oraz cząstek kosmicznych, a co więcej, pozostawili reflektor laserowy, czyli coś w rodzaju lustra. Jeśli laser zostanie wystrzelony z Ziemi w jego kierunku, wysyła go z powrotem do swojego źródła.

Jako, że znamy szybkość światła, możemy z łatwością obliczyć dokładną odległość między księżycem i ziemią. To właśnie w ten sposób odkryto, że co roku, oddalała się ona od niego o kilka centymetrów, a dokładnie o 3,2 centymetry.

Brak poparcia w Stanach Zjednoczonych

Jak śpiewał Gil Scott Heron w 1970, rok po misji Apollo 11: „Nie mam na lekarza, ale biały jest na księżycu…” (… I can't pay no doctor bill (but Whitey's on the moon).

Amerykańską misję kosmiczną kontynuowano.

To mało powiedziane, że w ówczesnych czasach program nie cieszył się poparciem ludności, która walczyła przecież o swoje prawa. Jego koszt dzisiaj, w wysokości 200 miliardów, zszokował wielu Amerykanów.

Tylko wojna w Wietnamie kosztowała podatników więcej. Kolosalne koszty misji pociągnęły za sobą fale krytyki, biorąc pod uwagę biedę, w jakiej żyły miliony Afro-Amerykanów. W przeddzień startu Apollo 11, na południowo-wschodnim wybrzeżu USA, na Cap Canaveral, odbyła się manifestacja osób domagających się przeznaczenia pieniędzy z programu kosmicznego na programy socjalne.

Jak stwierdził Tom Paine, ówczesny administrator Nasa, gdyby rezygnacja z misji kosmicznej mogłaby rozwiązać problem biedy, nie zostałaby ona zrealizowana.

Ciąg dalszy jest znany: program Apollo 11 wystartował, po czy zatrzymano działania na Apollo 17. Zaplanowano również trzy kolejne misje, jednak zostały one anulowane.

Nie chodzi tutaj o przekierowanie budżetu na programy socjalne, ale o brak zainteresowania ludzi, wobec widoku 12 białych ludzi chodzących po księżycu.

 

Autor: 
Renaud Machart/Tłum. Patrycja Puszkar
Źródło: 

rfi.fr

Dział: 

Reklama