Czarna dziura `pożarła` gwiazdę

Reklama

Obrazek użytkownika koscielniakk
ndz., 09/29/2019 - 18:00 -- koscielniakk

Po raz pierwszy, przy pomocy specjalnego teleskopu NASA przeznaczonego do `połowu` planet, naukowcy mogli zobaczyć, jak olbrzymia czarna dziura pożera gwiazdę. Było to od początku do końca absolutnie wyjątkowe i chaotyczne zdarzenie kosmiczne.

Należący do NASA satelita TESS zaobserwował szczegóły znikania gwiazdy oddalonej o 375 mln lat świetlnych, którą przyciągnęła silna grawitacja supermasywnej czarnej dziury.

Gwiazda wielkości naszego Słońca została `połknięta` w trakcie rzadkiego kosmicznego zjawiska.

Astronomowie korzystali z międzynarodowej sieci teleskopów, zanim zdecydowali się na satelitę TESS, zaprojektowanego do `łowienia` oddalonych planet, który zauważył początek dramatycznego zdarzenia, demonstrując przy tym swoją przydatność w badaniu wszechświata.


 

Naukowa tajemnica

"Mieliśmy okazję i szczęście. Czasami tego właśnie trzeba, by popchnąć naukę do przodu, powiedział astronom dr Thomas Holoien z Carnegie Observatories w Pasadenie, który kierował badaniami opublikowanymi później w Astrophysical Journal.

Do takiego zdarzenia dochodzi, gdy gwiazda zanadto zbliży się do do supermasywnej czarnej dziury- obiektu znajdującego się pośrodku wielu dużych galaktyk, również Drogi Mlecznej.

Niezwykle silna grawitacja czarnej dziury rozdarła gwiazdę. Trochę materiału zostało wyrzucone w kosmos, a reszta wpadła do czarnej dziury, formując przy tym dysk gorącego, świecącego gazu.

Zaobserwowane wahania światła w czasie, gdy czarna dziura pożerała gwiazdę i wyrzucała materiał gwiezdny w postaci spirali, mogą okazać się pomocne w zrozumieniu zachowań czarnej dziury. To przecież naukowa tajemnica jeszcze od czasów Alberta Einsteina, który badał wpływ grawitacji na światło będące w ruchu.

Autor: 
Tłum. Emilia Liberda
Źródło: 

Agencija

Dział: 

Reklama