"KOSMICZNY ZABÓJCA”

Reklama

Obrazek użytkownika koscielniakk
śr., 04/08/2020 - 13:38 -- koscielniakk

Jak donosi Independent, naukowcom udało się odkryć czarną dziurę- "kosmicznego zabójcę”, która jest być może długo wyczekiwanym brakującym ogniwem i drogą do rozwiązania jednej z tajemnic kosmosu.

Nowo odkryta czarna dziura jest obiektem o `średniej masie`, co do istnienia którego naukowcy nie mieli wątpliwości, ale brakowało im przekonujących dowodów.

Odkrycie jest najlepszym dowodem na istnienie obiektów, które dotychczas stanowiły kosmiczną tajemnicę.

Średnia czarna dziura jest około 50.000 razy większa od naszego Słońca i od obiektu powstałego w wyniku zapadnięcia się wyjątkowo masywnej gwiazdy, ale mniejsza od super masywnej czarnej dziury wypełniającej jądro wielkiej galaktyki.

Naukowcy już wcześniej mieli argumenty na istnienie średnich czarnych dziur. Najnowsze odkrycie tylko potwierdziło ich przypuszczenia.

Są też nowe dowody na to, że czarna dziura odpowiada za coś, co NASA nazwała kiedyś „kosmicznym zabójstwem”. Zauważono mianowicie, jak obiekt niszczył gwiazdę, która znalazła się zbyt blisko niego. Nieuchwytne kosmiczne zjawisko zostało potwierdzone.

Żeby można było to wszystko zobaczyć, astronomowie musieli skorzystać z Kosmicznego Teleskopu Hubble`a oraz dwóch obserwatoriów rentgenowskich – jednego należącego do NASA, drugiego należącego do Europejskiej Agencji Kosmicznej. Tylko dzięki takiej kombinacji urządzeń, był widoczny potężny rozbłysk promieniowania rentgenowskiego.

- Czarne dziury średniej masy są zjawiskiem bardzo trudnym do uchwycenia i dlatego każdy tego typu obiekt należy wyjątkowo dokładnie przeanalizować, wykluczając ewentualne alternatywne wyjaśnienia, powiedział kierownik badań Daheng Lin z New Hampshire Univeristy.

Sygnały dotyczące czarnej dziury średniego rozmiaru po raz pierwszy dotarły do badaczy, gdy obserwatoria rentgenowskie uchwyciły w 2006 roku, w odległej części wszechświata, potężny rozbłysk.

Niestety, dane nie były na tyle wystarczające, żeby móc stwierdzić, czy rozbłysk pochodzi z naszej galaktyki, czy spoza niej. Astronomowie byli pewni tylko tego, że wywołała go gwiazda, która rozpadła się, bo zanadto zbliżyła się do „potężnego obiektu” przypominającego czarną dziurę.

Gdy okazało się, że rozbłysk nie pochodził z centrum galaktyki, w której spodziewano się znaleźć masywną czarną dziurę zaczęto przypuszczać, że być może jakąś gwiazdę zniszczyła czarna dziura o średniej masie, choć dane równie dobrze mogły dotyczyć gwiazdy neutronowej, powstałej w wyniku wybuchu supernowej, która ochłodziła się po rozgrzaniu. Teleskop Hubble`a, wycelowany w kierunku źródła promieniowania, wykazał, że dochodzi ono z gromady gwiazd położonej na skraju innej galaktyki.

Wszystko wskazywało na fakt, że czarna dziura, którą brano pod uwagę, znajduje się poza naszą galaktyką, i że promieniowanie nadeszło z takiego miejsca, co do którego naukowcy spekulowali, że jest domem czarnych dziur średniej wielkości.

Odkrycie czarnej dziury o średniej masie może pomóc odpowiedzieć na liczne pytania związane z kosmosem, włączając w to jedno najważniejsze- gdzie się tego rodzaju obiekty ukrywały przez cały ten czas.

Odkrycie naukowców z New Hampshire otwiera drzwi do rozwikłania innych tajemnic. Chodzi m.in. o odpowiedź na pytanie, czy czarne dziury o średniej masie mogą przeradzać się w super masywne czarne dziury, pisze Independent.

Autor: 
Tłum. Emilia Liberda
Źródło: 

blic.rs

Dział: 

Reklama