Z czym mamy do czynienia?

Reklama

śr., 06/10/2020 - 15:14 -- Anonim (niezweryfikowany)

W środowisku Układu Solarnego Słońce jest centralną gwiazdą, wokół której krążą planety, która daje Ziemi cień, jeśli trzeba światło i ciepło potrzebne do życia i która zarządza naszym planem dnia. Przyzwyczailiśmy się do wschodów i zachodów Słońca, chociaż jest ono nieprawdopodobnie dynamiczne. A teraz jest w okresie takim, w jakim było przed małą epoką lodowcową.

Nasza gwiazda przechodzi różne fazy. Obecnie znajduje się w tzw. minimum solarnym i jest mniej aktywna.

Słońce przechodzi systematyczne 11-letnie interwały, które obejmują energetyczne szczyty aktywności, a następnie okresy, w których jego aktywność jest mniejsza.

Podczas szczytu aktywności na Słońcu jest więcej plam i rozbłysków słonecznych. W minimum słonecznym Słońce jest znacznie spokojniejsze, co oznacza mniej plam słonecznych i energii.

Naukowcy z NASA uważają, że obecnie znajdujemy się w „dużym minimum słonecznym”. Ostatni raz miało to miejsce w latach 1650-1715, podczas tak zwanej małej epoki lodowcowej na półkuli północnej, „kiedy kombinacja chłodzących wulkanicznych aerozoli i niskiej aktywności słonecznej spowodowała obniżenie temperatur powierzchniowych”, napisała NASA na swoim blogu związanym z globalnymi zmianami klimatycznymi.

Badacze twierdzą, że obecne minimum słoneczne prawdopodobnie nie spowoduje kolejnej epoki lodowcowej. Powodem, dla którego nie będzie takich zmian, są globalne zmiany klimatu na Ziemi.

- Ocieplenie atmosfery, będące skutkiem aktywności gazów cieplarnianych obecnych w atmosferze ziemskiej na skutek działalności człowieka, jest sześciokrotnie większe niż ewentualne dziesięciolecia chłodu wywołanego długotrwałym „wielkim minimum słonecznym”, twierdzi NASA.

Według Agencji, „nawet gdyby wielkie minimum słoneczne trwało cały wiek, temperatura na świecie nadal by rosła”.

Powodem tego jest fakt, że efekt cieplarniany jest dziś czynnikiem dominującym, który przyczynia się do ocieplenia planety i jest konsekwencją działalności człowieka, pisze CNN.

Naukowcy wiedzieli, że wkrótce nastąpi nowe minimum słoneczne, ponieważ jest ono częścią regularnego cyklu słonecznego: plamy słoneczne osiągnęły swój szczyt w 2014 roku, a minimum, według NASA, rozpoczęło się w 2019 roku.

Uspokoili ludzi zaniepokojonych informacją o solarnym minimum wyjaśniając, że w jego efekcie nie dojdzie do wielkiego ochłodzenia.

Naukowcy twierdzą, że obecne „minimum słoneczne” jest przy końcu bieżącego 24. cyklu słonecznego.

Na razie przewiduje się, że zgodnie z danymi amerykańskiego Narodowego Urzędu do spraw Badań Oceanów i Atmosfery, szczyt kolejnego, 25. cyklu słonecznego nastąpi w lipcu 2025 r.

NASA zbiera dane dotyczące aktywności Słońca za pomocą obserwacyjnej sondy słonecznej „Parker”, którą uruchomiła w 2018 r. Sonda zbliżyła się do Słońca bardziej niż jakakolwiek inna, a niektóre z jej pierwszych przejść w pobliżu gwiazdy dostarczyły nieznanych dotąd informacji na temat jej aktywności.

Autor: 
I.Z.K/Tłum. Emilia Liberda
Źródło: 

blic.rs

Dział: 

Reklama