Smog elektroniczny i promieniowanie telefonów komórkowych: niewidoczne niebezpieczeństwo?

Reklama

Obrazek użytkownika koscielniakk
pon., 09/09/2019 - 20:59 -- koscielniakk

Są niewidoczne, ale wszechobecne: pola elektromagnetyczne. Prawie wszystkie urządzenia elektryczne, ale także telefony komórkowe, stacje przekaźnikowe lub kuchenki mikrofalowe emitują promieniowanie, tzw. elektrosmog. Wiele kontrowersji wzbudza pytanie, czy ten rodzaj smogu może być chorobogenny. Ostrożność wskazana jest w przypadku pól o wysokiej częstotliwości, takich jak te wytwarzane przez telefony komórkowe, kuchenki mikrofalowe lub anteny komórkowe.

Lista systemów i urządzeń emitujących fale elektromagnetyczne rośnie: stacje przekaźnikowe, mobilne anteny radiowe, kuchenki mikrofalowe i telefony komórkowe. Obawy wielu ludzi wzbudza teoria, według której jesteśmy otoczeni gęstą siecią niewidocznych, a nawet przenikających organizm, fal. Co jakiś czas słyszy się ostrzeżenia przed ustawieniem łóżka pośrodku pól elektrycznych. Niektórzy chowają swoje telefony komórkowe w ochronnych pojemnikach, które mają blokować całość promieniowanie.

Czym w ogóle jest smog elektroniczny?

To, co jest powszechnie określane jako „elektrosmog”, jest w rzeczywistości zbiorem całkiem różnych wariantów promieniowania elektromagnetycznego. Uważa się, że promieniowanie ma najczęściej wpływ na zdrowie, jeżeli ma większą częstotliwość. Ponieważ im wyższa częstotliwość drgań, tym więcej energii transmituje fala.

Prąd przemienny w kablach i urządzeniach elektronicznych generuje pola elektryczne niskiej częstotliwości. Zgodne z dotychczasową wiedzą nie są one szkodliwe. W pośrednim zakresie częstotliwości znajdują się pola elektromagnetyczne kuchenek indukcyjnych, lamp energooszczędnych, bezprzewodowych stacji ładowania, ekranów lub odkurzaczy. Dotychczas nie zbadano, czy mogą one mieć negatywny wpływ na zdrowie. Jednak eksperci zalecają zachowanie pewnej odległości od tych urządzeń podczas ich działania.

Głównym tematem dyskusji jest promieniowanie o wysokiej częstotliwości emitowane przez stacje bazowe, routery bezprzewodowe, smartfony, notebooki, urządzenia Bluetooth i elektroniczne nianie. „Pola wysokiej częstotliwości w strefach mieszkaniowych emitowane są przez radiowe sieci mobilne, radio i telewizję, a także kuchenki mikrofalowe” - wyjaśnia Frank Gollnick z Instytutu Medycyny Pracy na Uniwersytecie w Akwizgranie. Ponieważ te pola wytwarzają więcej energii, wskazana jest większa ostrożność.

 

Czy promieniowanie telefonu komórkowego może być chorobotwórcze?

Co z obawą przed szkodliwym promieniowaniem emitowanym przez ulubioną zabawkę? Jak dotąd zdania w tej kwestii są podzielone. Wiele ludzi uważa, że odczuwa negatywne konsekwencje elektrosmogu. Jednak wyniki dotychczasowych badań naukowych są sprzeczne.

Wprawdzie skandynawscy badacze znaleźli dowody negatywnych konsekwencji używania telefonu komórkowego: im dłużej i częściej uczestnicy badania rozmawiali przez telefon komórkowy, tym częściej skarżyli się na bóle lub zawroty głowy, czy zmęczenie. Naukowcom nie udało się jednak udowodnić, że symptomy były spowodowane użytkowaniem telefonu.

Jeszcze bardziej przekonujące było badanie z 2012 roku, podczas którego poddano nienarodzone myszy promieniowaniu telefonu komórkowego. Telefon komórkowy emitował promieniowanie o wartości nieco poniżej 1,6 wata na kilogram (W/kg), co było poniżej unijnego limitu 2 W/kg. Wynik: po porodzie naświetlane młode myszy wykazywały objawy podobne do ADHD: były nadpobudliwe, miały problemy z koncentracją i pamięcią.

 

Promieniowanie telefonu komórkowego powoduje raka?

Niejednoznaczna jest też odpowiedź na pytanie, czy promieniowanie telefonu komórkowego i elektrosmog mogą przyspieszyć pojawienie się nowotworu lub nawet go wywołać. Pod koniec lat 90. XX wieku poruszenie wywołał eksperyment prowadzony przez australijskich badaczy. Przez 18 miesięcy wystawiano myszy na promieniowanie telefonów komórkowych - w dawce, jaką emitowały popularne wtedy modele. U napromieniowanych myszy ponad dwa razy częściej, niż w grupie kontrolnej, rozwijały się guzy limfatyczne. Niemniej inne grupy badawcze przeprowadzające identyczną próbę nie osiągnęły takich wyników.

Oczywistym jest, że niektóre fale elektromagnetyczne mogą powodować uszkodzenie w strukturze naszego materiału genetycznego: napromienianie komórek mikrofalami może powodować pękanie DNA, które z kolei mogą przyspieszyć degenerację komórek, a tym samym powstanie nowotworu. Przy określonej dawce i częstotliwości również promieniowanie emitowane przez telefon komórkowy może powodować takie pęknięcia. Nie potwierdzono, czy codzienne użytkowanie komórki uszkadza organizm.

Od 2011 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) klasyfikuje pola elektromagnetyczne w zakresie częstotliwości od około 100 kiloherców do 300 gigaherców - a w tym zakresie mieści się promieniowanie telefonu komórkowego - jako „potencjalnie rakotwórcze”. Promieniowanie telefonu komórkowego sklasyfikowano w kategorii 2B, co stawia go na równi z ołowiem, pleśnią i spalinami samochodowymi.

 

Jak zmniejszyć narażenie na promieniowanie?

Aby zminimalizować narażenie na promieniowanie, eksperci zalecają przestrzeganie pewnych zasad podczas korzystania z telefonów komórkowych: w domu powinno korzystać się z telefonu stacjonarnego. Częściej powinniśmy też sięgać po urządzenia głośnomówiące. Wtedy telefon komórkowy - a więc źródło promieniowania - nie znajduje się zbyt blisko głowy. Zwłaszcza w przypadku dzieci należy upewnić się, że nie rozmawiają zbyt długo przez telefon. Ich mózg i ciało wciąż się rozwijają, są więc bardziej wrażliwe na promieniowanie.

W przypadku innych urządzeń, takich jak nianie elektroniczne, Federalny Urząd Ochrony przed Promieniowaniem (BfS) zaleca wybór produktów o jak najmniejszym promieniowaniu, co można rozpoznać między innymi po znaczku „Blue Angel”. Korzystając z kuchenek mikrofalowych, należy zwrócić uwagę na ich techniczny stan i najlepiej zachować większą odległość podczas korzystania z urządzenia. Ogólnie rzecz ujmując, im mniej i krócej używamy urządzeń wytwarzających pola elektromagnetyczne, tym lepiej.

Autor: 
Tłum. Katarzyna Paczka
Źródło: 

wissen.de

Reklama