Prywatne samoloty, rezydencje i jachty: oto dlaczego miliarderzy tacy jak Elon Musk i Abramovich mają tak znaczny udział w emisji dwutlenku węgla do atmosfery

Reklama

pon., 02/22/2021 - 18:04 -- MagdalenaL

Dwoje naukowców z Uniwersytetu Indiana w USA - Amerykanin Richard Wilk i portugalka Beatriz Barros - przeanalizowało wpływ stylu życia różnych multimilionerów na środowisko. Okazało się, że każdy z nich emitujetyle gazów, co 1650 osób, a to tylko przybliżone szacunki. Czy nie można być bogatym nie niszcząc planety?

Elon Musk z Tesli i Jeff Bezos z Amazona rywalizowali o tytuł najbogatszego człowieka na świecie przez cały poprzedni rok. Po tym jak majątek Muska wzrósł o 160 miliardów dolarów, zajął on pierwsze miejsce. To nie jedyna osoba, która odnotowała znaczny wzrost bogactwa w czasie pandemii, recesji i licznych zgonów. Według magazynu Forbes, do 2020 roku majątek miliarderów na świecie wzrośnie do ponad 1,9 biliona dolarów. Mówimy o astronomicznych kwotach, które trudno zrozumieć bez szerszego kontekstu. Jako antropolodzy badający kulturę konsumpcyjną, chcieliśmy sprawdzić, jak całe to bogactwo przekłada się na konsumpcję i wynikający z niej ślad węglowy.                                                                                          

W skórze miliardera

Odkryliśmy, że ślad węglowy miliarderów może być tysiące razy wyższy od średniej. A wszystko to za sprawą posiadanych przez nich jachtów, samolotów i rezydencji, które przyczyniają się do emisji gazów cieplarnianych do atmosfery. Na przykład, według naszych obliczeń, jacht ze stałą załogą, lądowiskiem dla helikopterów, łodziami podwodnymi i basenami emituje około 7 020 ton CO2 rocznie, co czyni go zdecydowanie najgorszą inwestycją z punktu widzenia ochrony środowiska. Transport i nieruchomości stanowią największą część śladu węglowego większości ludzi, więc skupiliśmy się na obliczeniu tych kategorii dla każdego miliardera.

Aby wybrać przykładową grupę miliarderów, zaczęliśmy od listy Forbesa z 2020 roku, na której znalazło się 2 095 miliarderów. Losowa lub reprezentatywna próbka śladów węglowych miliarderów jest niemożliwa, ponieważ większość bogatych ludzi unika prasy, dlatego musieliśmy skupić się na tych, których konsumpcja jest powszechnie znana. Wykluczyło to z zestawienia większość przedsiębiorców pochodzących z Azji i Bliskiego Wschodu.

Przeanalizowaliśmy 82 publiczne bazy danych, aby udokumentować domy, pojazdy, samoloty i jachty miliarderów. Po wyczerpujących poszukiwaniach, zaczęliśmy od 20 znanych miliarderów, których majątek mogliśmy ustalić, starając się jednocześnie uwzględnić pewne zróżnicowanie pod względem rodzaju posiadanych dóbr. Zgłosiliśmy ten artykuł do recenzji, ale planujemy kontynuować dodawanie pozycji do naszej listy.

Następnie wykorzystaliśmy szeroki wybór źródeł, takich jak U.S. Energy Information Administration i Carbon Footprint, aby oszacować roczną emisję dwutlenku węgla każdego domu, samolotu, pojazdu i jachtu. W niektórych przypadkach musieliśmy oszacować wielkość domów na podstawie zdjęć satelitarnych lub fotografii, a wykorzystanie prywatnych samolotów i jachtów - przeszukując prasę i korzystając z innych opracowań. Nasze wyniki oparte są na analizie typowego wykorzystania wszystkich dóbr, które składają się na cały majątek, biorąc pod uwagę ich wielkość i wszystko to, czego mogliśmy się o nichdowiedzieć.Nie próbowaliśmy obliczać wpływu emisji węgla dla każdego poszczególnegoelementu - to znaczy, ile dwutlenku węgla spala w ciągu całego cykluużytkowania - lub zanieczyszczeń wytwarzanych przez ich rodziny lub pracowników zatrudnionych do obsługi domu. Nie uwzględniliśmy również danych z przedsiębiorstw, których są właścicielami w części lub w całości, ponieważ wprowadziłoby tokolejne złożone czynniki. Przykładowo, przy obliczaniu danych Muska i Bezosa nie uwzględniliśmy emisji Tesli czy Amazona.Innymi słowy, są to prawdopodobnie ostrożne szacunki dotyczące ilości emitowanych zanieczyszczeń.

Nasz ślad węglowy

Zacznijmy od śladu węglowego przeciętnego człowieka. Mieszkańcy USA, w tym miliarderzy, wyemitowali w 2018 roku około 15 ton CO2 na osobę. Średni globalny ślad jest mniejszy, tylko około 5 ton na osobę.Natomiast z całej tej grupy 20 miliarderów z naszej analizy przyczyniło się do emisji średnio około 8 190 ton CO2.

Odlotowy miliarder

Roman Abramovich, który większość swojej 19 miliardowej fortuny zbił na handlu ropą i gazem, jest największym trucicielem na naszej liście. Poza Rosją jest prawdopodobnie najbardziej znany jako właściciel londyńskiego klubu piłkarskiego Chelsea.

Abramovich pływa po Morzu Śródziemnym na swoim jachcie o nazwie Eclipse, o długości 162,5 m. To drugi co do wielkości jacht na świecie, dorównujący niektórym statkom wycieczkowym. Podróże w powietrzu odbywa w specjalnie zaprojektowanym Boeingu 767, w którym znajduje się 30-osobowa jadalnia. Na krótsze trasy wybiera odrzutowiec Gulfstream G650, jeden z dwóch helikopterów lub łódź podwodną. Posiada domy w wielu krajach, w tym rezydencję w Kensington Park Gardens w Londynie, zamek w Cap D'Antibes we Francji oraz 28-hektarową posiadłość w St. Barts, która należała do Davida Rockefellera. W 2018 roku opuścił Wielką Brytanię i zamieszkał w Izraelu, zyskał podwójne obywatelstwo i w 2020 roku kupił tam dom za 64,5 mln dolarów.

Szacujemy, że był on odpowiedzialny za co najmniej 33 859 ton emisji CO2 w 2018 roku –z czego ponad dwie trzecie pochodziła z jego jachtu, będącego w nieustannej gotowoścido wypłynięcia w morze, bez względu na porę dnia.

Wielkie rezydencje i prywatne odrzutowce

Bill Gates, obecnie czwarta najbogatsza osoba na świecie, jest "skromnym" trucicielem - jak na standardy przystałe miliarderom. Nie posiada ogromnego jachtu, ale rekompensuje to sobie prywatnymi odrzutowcami. Współzałożyciel Microsoftu, w 2020 roku przeszedł na emeryturę, by kierować Fundacją Billa i Melindy Gatesów, największą na świecie organizacją charytatywną z funduszem wieczystym o wartości 50 miliardów dolarów.W latach 90. Gates wybudował dom Xanadu - nazwany na cześć ogromnej fikcyjnej posiadłości z filmu "Obywatel Kane" Orsona Wellesa - kosztem 127 milionów dolarów w mieście Medina, w stanie Waszyngton. Olbrzymi dom o powierzchni 6 131 metrów kwadratowych, z garażem na 23 samochody, kinem na 20 osób i 24 łazienkami. Jest również właścicielem co najmniej pięciu innych willi w południowej Kalifornii, na wyspach San Juan w stanie Waszyngton, w North Salem i Nowym Jorku, a także stadniny koni, czterech prywatnych odrzutowców, hydroplanu i "kolekcji" helikopterów.

Oszacowaliśmy jego roczny ślad węglowy na 7,493 ton, głównie z powodu częstych podróży samolotowych.

Dyrektor generalny w branży technologicznej, który troszczy się o środowisko

Urodzony w RPA Elon Musk, dyrektor generalny Tesla Motors i SpaceX, ma zaskakująco niski ślad węglowy, mimo że jest drugą najbogatszą osobą na świecie, o wartości portfela szacowanej na 177 miliarda dolarów - i wygląda na to, że zamierza być przykładem dla innych miliarderów. Nie posiada luksusowego jachtu i mówi, że nie wyjeżdża nawetna wakacje.

Obliczyliśmy stosunkowo skromny ślad węglowy dla Muska w 2018 roku, pomimo ośmiu domów i jednego prywatnego odrzutowca. W tym roku jego ślad będzie jeszcze mniejszy, ponieważ w 2020 roku przedsiębiorca sprzedał wszystkie swoje domy i zapowiedział, że pozbędzie się reszty dóbr materialnych.

Pomimo tego, że jego osobisty ślad węglowy jest nadal setki razy większy niż ślad węglowy przeciętnego człowieka, pokazuje to, że bogaci nadal mają wybór i rzeczywiście mogą zmniejszyć swój wpływ na środowisko, jeśli tylko się na to zdecydują.

Oszacowany przez nas wynik dla Muska na podstawie badanych przez nas aktywów wyniósł w 2018 roku 2 084 tony.

Powody do dumy i wstydu

Celem naszej analizy jest skłonienie ludzi do zastanowienia się nad ciężarem bogactwa. Chociaż wiele badań wykazało, że kraje i ludzie zamożni wytwarzają znacznie więcej niż wynosi ich sprawiedliwy udział w emisji gazów cieplarnianych, badania te mogą wydawać się abstrakcyjne i akademickie, co utrudnia zmianę takiego poglądu na sprawę.Wierzymy, że "zawstydzenie" - z braku lepszego słowa –bardzo majętnych ludzi za ich energochłonne nawyki, może przynieść zmiany. Wszystko to za sprawą nadmiernej konsumpcji, której ludzie nie powinni naśladować.

Lokalne gazety, miasta i mieszkańcy osiągnęli zamierzony efekt podczas suszy w Kalifornii w 2014 i 2015 roku, "zawstydzając" celebrytów i inne osoby, które marnowały wodę, czego dowodem były ich nieustannie zielone trawniki.

Szwedzi stworzyli także nowe słowo - "flygskam", czyli wstyd z powodu latania- aby podnieść świadomość na temat wpływu podróży lotniczych na klimat.

Eksperci ds. klimatu twierdzą, że aby mieć jakąkolwiek nadzieję na ograniczenie globalnego ocieplenia do 1,5oC, kraje muszą zmniejszyć emisje dwutlenku węgla o połowę do 2030 roku i całkowicie ją wyeliminować do 2050 roku. Zwracanie się do zwykłych Amerykanów o przyjęcie mniej emisyjnego stylu życia, aby osiągnąć ten cel, może być irytujące i nieskuteczne, ponieważ potrzeba około 550 lat, aby zrównać się ze śladem węglowym przeciętnego miliardera z naszej listy. [1650 żyć, w przypadku przeciętnego obywatela].

Tłumacz: Matylda Czarnecka

Autor: 
visao.sapo.pt
Źródło: 

visao.sapo.pt

Reklama