Wróciły, bo nie ma ludzi

Reklama

Obrazek użytkownika koscielniakk
pon., 04/06/2020 - 23:01 -- koscielniakk

Filipińska wyspa przepięknych plaż- Palawan, opustoszała wskutek epidemii koronawirusa i ogłoszonego w związku z tym stanu wyjątkowego. Zabrakło ludzi i na swoje naturalne stanowiska wróciły meduzy różowe.

Dopływają do samego brzegu, bo czują się niezagrożone. Zdaniem naukowców, to z powodu turystów tłumnie odwiedzających plaże Palawanu, stworzenia przebywały wyłącznie w morzu.

Na Filipinach potwierdzono koronawirusa 30 stycznia. Od tamtego czasu zaraziło się ponad 2600 osób, a ponad 100 zmarło.

Sheldon Ray Boko, doktorant Biologii Morskiej z australijskiego Griffith University, który widział meduzy 23 marca na plaży w El Nido żartuje, że "COVID-19 nie ma wpływu na meduzy”.

Benny Antiporda z filipińskiego Ministerstwa Zasobów Naturalnych uważa, że tak liczne stado meduz mógł przynieść ze sobą prąd morski, a stan wyjątkowy i kwarantanna uniemożliwiły ludziom połowy.

Zdaniem biologa morskiego Ryana Baringa, meduzy swobodnie pływają, bo po prostu czują się niezagrożone.

Autor: 
P.I.J./Tłum. Emilia Librda
Źródło: 

blic.rs

Dział: 

Reklama