Żabi najeźdźca, który stanowi zagrożenie dla środowiska

Reklama

ndz., 07/12/2020 - 16:23 -- admintv

Australia od wielu lat doświadcza inwazji żaby Litoria cyclorhyncha, lokalnego osobnika z południowego wchodu, który przy pomocy ludzkiej rozprzestrzenił się na obszary północne i południowe. Teraz mieszkańcy obawiają się, iż powtórzy się "czarny epizod" z historii kraju, odzwierciedlony w serialu Simpsonowie.

 

Dziś bardziej niż kiedykolwiek, w Światowy Dzień Środowiska, Organizacja przypomina nam o tym jak krucha i złożona jest bioróżnorodność. Dzięki temu systemowi otrzymujemy wszelkie potrzebne do prowadzenia pełnego życia środki. Jednak my jako ludzie przez ostatnie lata zakłóciliśmy ten porządek powodując serię katastrof, za które musimy teraz płacić rachunek.

    W przeciwieństwie do tego w co może się wierzyć, zmiany, które zrealizowaliśmy nie były przeprowadzone tylko na dużą skalę, ale także na poziomie lokalnym. Problem tej transformacji polega na tym, iż zarówno jedne jak i drugie mają "negatywne konsekwencje"- przyznaje ONZ.

    Przykład zmian na poziomie lokalnym możemy znaleźć obecnie w Australii. Tam zamieszkuje gatunek żaby Litoria cyclorhyncha, który zwykle żyje na bagnach i terenach podmokłych, położonych na południowym zachodzie kraju. Jednak począwszy od 2000 roku naukowcy poinformowali o  obserwacji tego osobnika także na południu. Wydaje się to nie być dużym problemem, lecz w rzeczywistości jest zupełnie na odwrót. Litoria cyclorhyncha to wielki drapieżnik "zdolny do pożarcia jakiejkolwiek rzeczy, która znajdzie sie w jej jamie ustnej"- według tego co mówią niektórzy uczeni z Uniwersytetu Południowej Australii. Pozwoliło to jej bardzo dobrze zaadaptować się do nowych środowisk, łącznie z przemieszczeniem się innych osobników bardziej na północ, kosztem bioróżnorodności.

Litoria cyclorhyncha można bardzo łatwo rozpoznać po plamkach na skórze

    "Chociaż spożywa się  gatunki lokalne, wpływa to na ekosystem naturalny, który może przemieścić lub zniszczyć lokalne sieci pokarmowe, konkurować z rodzimymi ptakami, gadami i ssakami oraz zmienić bioróżnorodność"- podkreśla ta sama grupa naukowców.

   Żeby zbadać potencjał żab jako drapieżników, eksperci zanalizowali żołądki 76 żab zamieszkujących 3 różne środowiska: teren podmokły, murawę i obszar miejski. Wyniki pokazały, iż średnio każda żaba połknęła 6 ofiar, które obejmowały rozmaite gatunki (60 procent stanowiły chrząszcze i pająki). Zaskakujące jest, że badacze napotkali też w żołądkach resztki gekonów, żab innych gatunków, a nawet myszy, co wykazało upór tego gatunku jeśli chodzi o poszukiwanie pożywienia. Żaba ta jest mięsożerna, dlatego może żywić się nawet gryzoniami.

     Ale kto jest odpowiedzialny za wprowadzenie żab do środowiska, które nie jest ich? W badaniu opublikowanym w 2018 roku niedwuznacznie wskazuje się na człowieka. "Zapisy historyczne sugerują rozprzestrzenienie się wspomagane przez człowieka, wywołane przez sieci transportowe. Środowiska dostępne na południu Australii wraz ze zdolnością żaby do szybkiej adaptacji i rozproszenia się, sprawiły, że Litoria cyclorhyncha przekształciła się w niebezpieczny gatunek inwazyjny"- precyzują uczeni w badaniu.

   Dla Gunnara Keppela, jednego z autorów głównego badania na ten temat, ważne jest, aby ludzie byli świadomi niebezpieczeństwa, które przypuszczalnie stanowi wprowadzanie gatunków na obszary, na których nie są endemiczne. Wyjaśnia on, że w tym przypadku jeśli nie utrzyma się kontroli, jest możliwe, iż żaba zdominuje ekosystemy południowej Australii zupełnie je zmieniając.

    "Te żaby dały radę przebyć więcej niż 2000 kilometrów od swojego naturalnego środowiska i biorąc pod uwagę ich znaczącą tolerancję na zasolenie wody oraz niskie temperatury, wydaje się, iż przemieszczą się jeszcze dalej. Konieczne jest kontrolowanie ich"- komentuje Gunnar Keppel.

   To nie jest pierwszy raz kiedy Australia doświadcza konsekwencji rozprzestrzeniania się gatunku w obcym środowisku. W 1930 roku wprowadzono do kraju ropuchę olbrzymią Rhinella marina (naturalnie żyjącą na północy Ameryki Łacińskiej), co poskutkowało wyeliminowaniem plag chrząszczy, które zmniejszały produkcję trzciny cukrowej. Znikome monitorowanie wprowadzenia sprawiło, iż ropucha z upływem czasu przemieściła się do innych rejonów atakując i modyfikując ekosystemy.

 

   Porażka tego wprowadzenia była tak wielka, że Australia wciąż zmaga się z jej konsekwencjami. Nawet odcinek popularnego serialu Simpsonowie wyemitowany w 1995 roku odnosi się do tej plagi. Przykładem tego jest Bart, który wprowadza swoje zwierzątko-ropuchę. Pod koniec tego krótkometrażowego filmu Lisa Simpson, kiedy widzi pola uprawne zniszczone przez ropuchę, przyznaje chichocząc: "To jedna z konsekwencji wprowadzania gatunków na obszary gdzie nie są one endemiczne".

Autor: 
Carlos de Pablo tłum: Daria Matuszak
Źródło: 

elagoradiario.com

Dział: 

Reklama