The Lancet: W 2100 roku będzie nas na świecie dużo mniej

Reklama

ndz., 07/26/2020 - 16:29 -- MagdalenaL

The Lancet: W 2100 roku będzie nas na świecie dużo mniej

Według badań wskazujących na nową globalną równowagę sił w wyniku spadku współczynnika dzietności i starzenia się populacji, w 2100 r. na Ziemi będzie 8,8 mld ludzi, czyli o 2 mld mniej niż szacowała ONZ.

Jak poinformował w piśmie Lancet międzynarodowy zespół naukowców, pod koniec stulecia, w 183 ze 195 krajów (pod warunkiem, że nie będzie napływu migrantów) nastąpi spadek liczby ludności poniżej niezbędnego progu.

W ponad 20 krajach, w tym w: Japonii, Hiszpanii, Włoszech, Tajlandii, Portugalii, Korei Południowej i Polsce, liczba ta będzie co najmniej o połowę mniejsza. W Chinach, w przeciągu 80 lat, liczba ludności spadnie z obecnego 1,4 mld do 730 mln. Afryka Subsaharyjska natomiast, odnotuje trzykrotny wzrost ludności- do około 3 mld. Populacja Nigerii do 2100 roku wzrośnie do 800 mln i ustąpi tylko tylko Indiom (1,1 mld mieszkańców).

Jak powiedział kierownik ostatniego badania Christopher Murray, dyrektor Instytutu Oceny i Pomiaru Zdrowia (IHME) przy Uniwersytecie Waszyngtońskim, „Prognozy te niosą dobre wiadomości dla środowiska, bo nastąpi mniejszy nacisk na produkcję żywności i niższa emisja dwutlenku węgla, a także pojawią się znaczące możliwości ekonomiczne dla części Afryki Subsaharyjskiej”.

Większość krajów, poza Afryką, będzie borykać się z mniejszą siłą roboczą i odwróconymi piramidami populacji, co będzie miało bardzo negatywne konsekwencje dla ich gospodarek.

W przypadku krajów wysoko rozwiniętych, najlepszym rozwiązaniem dla utrzymania odpowiedniego poziomu populacji i wzrostu gospodarczego będzie elastyczna polityka imigracyjna i wsparcie społeczne dla rodzin chcących mieć dzieci, podsumowuje badanie.

„W obliczu malejącej populacji istnieje realne niebezpieczeństwo, że niektóre kraje rozważą ograniczenie dostępu do niektórych działań związanych z tzw. zdrowiem reprodukcyjnym, co może mieć katastrofalne wręcz konsekwencje”, ostrzega Murray. „Najważniejsze jednak jest to, że wolności i prawa kobiet znajdą się na szczycie priorytetów polityki rozwoju każdego rządu na świecie”.

866 mln ludzi będzie w wieku ponad 80 lat

Trzeba będzie zreformować usługi społeczne i zdrowotne, aby móc opiekować się znacznie starszą populacją.

Według badań, przy spadającym współczynniku dzietności i rosnącej średniej długości życia, liczba dzieci w wieku poniżej 5 lat spadnie o ponad 40%, tzn. z 681 mln w 2017 r. do 401 mln w 2100 r. 2,37 mld ludzi, ponad jedna czwarta światowej populacji, będzie w wieku ponad 65 lat. Osób powyżej 80 roku życia będzie aż 866 mln (obecnie 140 mln).

Gwałtowny spadek liczby osób aktywnych zawodowo i jej stosunek do liczby niepracujących okaże się dużym wyzwaniem dla wielu krajów.

„Wiele firm będzie walczyć o rozwój gospodarczy przy mniejszej liczbie pracowników i niższych dochodach z podatków”, mówi profesor Stein Emil Vollset z IHME.

Liczba aktywnych zawodowo Chińczyków spadnie do końca wieku z dzisiejszych 950 mln do nieco ponad 350 mln (o 62%).

Spadek w Indiach będzie mniej gwałtowny - z 762 do 578 mln.

W Nigerii liczba ludności czynnej zawodowo wzrośnie w 2100 roku z obecnych 86 mln do ponad 450 mln.

Nowy świat i redystrybucja władzy

Naukowcy przewidują, że do 2050 r. chiński PKB przekroczy PKB Stanów Zjednoczonych, ale do 2100 r. spadnie i Chiny ustąpią miejsca Ameryce.

PKB Indii wskoczy na trzecie miejsce, a Japonia, Niemcy, Francja i Wielka Brytania pozostaną wśród dziesięciu największych gospodarek świata. Przewiduje się, że Brazylia spadnie z 8 na 13 miejsce, a Rosja z 10 na 14. Od zawsze silne Włochy i Hiszpania wypadną z grupy 15 najlepszych gospodarek i spadną odpowiednio na 25 i 28 miejsce. Indonezja stanie się 12. gospodarką świata, a Nigeria, teraz na 28 miejscu, 10. potęgą świata.

Do końca wieku świat będzie wielobiegunowy, z Indiami, Nigerią, Chinami i Stanami Zjednoczonymi jako dominującymi potęgami”, mówi Richard Horton, opisując publikowane badanie jako zarys „radykalnych zmian w potędze geopolitycznej”.

Do tej pory to ONZ, która w 2030 r. przewidywała 8,5 mld mieszkańców na Ziemi, w 2050 r. 9,7 mld, a w 2100 r. 10,9 mld, miała monopol na przewidywanie liczby ludności.

Różnica między szacunkami ONZ i IHME opiera się na różnicach współczynników dzietności. Aby utrzymać populację, każda kobieta w wieku rozrodczym musi urodzić 2,1 dziecka.

Zdaniem Murray`a, ONZ przewiduje, że kraje o niskiej dzietności odnotują wzrost wskaźnika do średnio 1,8 dziecka na kobietę. „Nasza analiza sugeruje, że kobiety z lepszym wykształceniem i większym dostępem do usług zdrowotnych wybiorą średnio mniej niż 1,5 dziecka”, mówi.

„W tym stuleciu, dalszy wzrost liczby ludności na świecie nie jest już tak bardzo prawdopodobny”.

Autor: 
Tłumaczenie - Emila Liberda
Źródło: 

Agencija

Reklama