Zmiany klimatu: dzieci z Portugalii oskarżają 33 państwa

Reklama

pon., 09/21/2020 - 18:20 -- MagdalenaL

Sześciu młodych ludzi złożyło pozew do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Domagają się poniesienia odpowiedzialności przez tych, którzy przyczyniają się do zmian klimatu.

Ten przypadek jest wyjątkowy. Czwórka dzieci i dwie młode osoby z Portugalii wniosło pozew klimatyczny do Europejskiego Trybunały Praw Człowieka w Strasburgu. Pozywają oni tym sposobem 33 uprzemysłowione państwa.

Zarzucają tym krajom -  w tym Niemcom, Wielkiej Brytanii i Portugalii – że nie robią wystarczająco dużo, aby zmniejszyć emisje. Przez to przyszłość młodych ludzi jest w niebezpieczeństwie.

Oskarżycieli wspiera Global Legal Action Network (GLAN). Organizacja non-profit współpracuje z prawnikami, dziennikarzami i naukowcami na całym świecie przeciwko naruszeniom praw człowieka.

Pozew skierowany jest przeciwko krajom, których wysiłki, zdaniem prawników, są niewystarczające dla osiągnięcia Paryskiego Porozumienia Klimatycznego. W uzasadnieniu oskarżyciele odwołują się do danych Climate Action Tracker. Strona internetowa oblicza globalne ocieplenie do końca wieku. Pod uwagę brane są kraje, które są odpowiedzialne za 80% gazów cieplarnianych na świecie.

Młodzi oskarżyciele mają między 8 a 21 lat. Mieszkają w Lizbonie i Leirii w Portugalii. Ich zarzuty: zmiany klimatyczne stanowią coraz większe zagrożenie dla ich życia, dla ich samopoczucia zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Powołują się na prawa człowieka: prawo do życia, prawo do życia w czystym i bezpiecznym środowisku, ochronę rodziny i prawo do życia bez dyskryminacji.

„Nasze pokolenie żyje w czasach wielkiego niebezpieczeństwa i niepewności. Dlatego nasz głos musi zostać usłyszany”, przekazał za pośrednictwem swojego ojca 12-letni Andre Oliveira.

„To nie jest tak, że młodzi ludzie są jedynymi, którzy są narażeni na skutki zmian klimatycznych”, mówi Gerry Liston, adwokat z GLAN. „Ponieważ jednak odczują najgorsze skutki, podkreślamy: Skutki niedostatecznego zwalczania emisji gazów cieplarnianych sprowadzają się do bezprawnej dyskryminacji ze względu na wiek”.

„Nie chodzi o to, żeby wskazywać na kogokolwiek palcem, lecz o to, aby dać rządom tych 33 krajów szanse na lepsze i szybsze działanie”, mówi Andre. ”To sprawa praw człowieka. Dlatego jedziemy do Strasburga”.

Premiera w Strasburgu

Obecnie toczą się pewne postępowania dotyczące klimatu, także z młodymi ludźmi w roli oskarżycieli. Jednak ten przypadek, w którym dzieci i młodzież same wniosły sprawę do Strasburga, jest jedyny w swoim rodzaju. Powołany w 1959r. Europejski Trybunał Praw Człowieka zajmuje się naruszeniami praw wynikających z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

„Jest to niecierpiące zwłoki, aby sprawcy największych zanieczyszczeń szkodliwymi substancjami podjęli działania i zrobili coś istotnego przeciwko zanieczyszczeniu środowiska. Już samo to usprawiedliwiało wyjazd do Strasburga, a nie, jak to zwykle bywa, do sądu krajowego”, wyjaśnia adwokat Liston. „Decyzja Europejskiego Trybunału Praw Człowieka jest pilnie potrzebna, aby wydać prawnie wiążącą decyzję, która następnie przyniosłaby zmiany wymagane na szczeblu krajowym”.

Według GLAN, w przypadku sukcesu, 33 kraje byłyby prawnie zobowiązane do ograniczenia swoich szkodliwych dla klimatu zachowań, nawet ponad granicami państwowymi. To samo dotyczy międzynarodowych firm, które tam się znajdują. Państwa byłyby zobowiązane do przyspieszenia działań zmierzających do ograniczenia emisji. Liston twierdzi, że sąd zdecyduje teraz, jak dalej postąpić.

Pożary lasów w Portugalii

Oskarżyciele pochodzą z trzech różnych rodzin. Młodzi ludzie wpadli na pomysł pozwu, po tym jak usłyszeli od znajomego o pracach GLAN nad klimatem.

Większość z nich twierdzi, że zmiany klimatyczne skłoniły ich w końcu do zrobienia czegoś. Ale konkretnie były to przede wszystkim śmiertelne pożary lasów w Portugalii w 2017r.

„Widziałam grozę pożarów na własne oczy“, mówi 20-letnia Catarina Mota, jedna z czterech oskarżycieli z Leirii, jednego z najbardziej dotkniętych pożarami obszarów. Podnoszenie się poziomu mórz, ciągłe zagrożenie pożarami i nadmierny wzrost temperatury stały się jej codziennością. „Te zmiany mnie niepokoją”, mówi i dodaje, że upały czasami utrudniają jej oddychanie i sen. W lipcu tego roku w kraju zanotowano najwyższe temperatury od 90 lat.

„Chcę świata, w którym przynajmniej można przetrwać.Dlatego angażuję się w pozew”, mówi Catarina. „Jeśli nasze rządy nie podejmą żadnych kroków, nic się nie wydarzy”.

Takie działania klimatyczne są niezbędne, „aby mieć przyszłość i zdrowe życie bez strachu”, dodaje 21-letnia oskarżycielka Claudia Agostinho. „Nasze pokolenie i przyszłe pokolenia zasługują na to“.

Fala procesów klimatycznych

Obecna sprawa w Strasburgu nie jest odosobnionym przypadkiem. Na całym świecie nasilają się procesy klimatyczne. Większość z nich dzieje się w USA, jak podaje Grantham Research Institute on Climate Change and Environment. Instytut Badawczy London School of Economics and Political Science zajmuje się zmianami klimatu i ich wpływem na środowisko. Tylko w zeszłym roku na sześciu kontynentach wytoczono procesy klimatyczne, z czego 80% przeciwko rządom. W większości przypadków oskarżycielami są aktywiści lub grupy interesu. Coraz więcej osób w swoich skargach powołuje się na naruszenie praw człowieka. Wiele państw – w tym Korea Południowa, Peru i Kanada – ma zostać zmuszonych do powstrzymania zmian klimatycznych. Najnowszym, bardzo głośnym przypadkiem jest holenderska Inicjatywa Klimatyczna Urgenda.

W 2019r. Sąd Najwyższy w Holandii orzekł, że państwo musi drastycznie zmniejszyć emisje zgodnie z wymogami praw człowieka. Tego lata działaczom udało się również postawić irlandzki rząd przed sądem za zaniedbania dotyczące zmian klimatycznych. Aktywistka klimatyczna Greta Thunberg należy do szesnaściorga młodych ludzi, którzy złożyli skargę do Komitetu Praw Dziecka ONZ.

Polityka, protesty i procesy sądowe

„Uważam, że jeden przypadek inspiruje następny”, mówi Caroline Schroeder z Germanwatch. Organizacja pozarządowa wspiera dziewięciu młodych ludzi w skardze konstytucyjnej przeciwko Ustawie o Ochronie Klimatu Rządu Niemieckiego zgodnie z ich prawem do godnej przyszłości.

Dla organizacji sprawa strasburska i rosnący trend pozwów klimatycznych są konsekwencją wzrastającej frustracji, która napędza również ruch „Fridays for Future”: „Polityka nie robi wystarczająco dużo”.

„ Chciałabym, żebyśmy nie musieli wnosić spraw do sądu”, mówi Roda Verheyen, prawniczka ds. klimatu, która pracuje przy „People’s Climate Case”, która została wniesiona przeciwko Instytucjom Unii Europejskiej. „Najważniejsze jest jednak to, że ochrona, jaką zapewniają naszym dzieciom ustawodawcy, jest niewystarczająca. I dlatego sądy będą się nadal zajmować tymi sprawami“.

Verheyen zwraca uwagę na to, że sprawa strasburska jest mniej konkretna niż inne, nad którymi pracowała. Chodzi o ogólny obowiązek ochrony. Żadne konkretne prawo nie jest kwestionowane. Jednak sukces mógłby mieć daleko idące konsekwencje dla państw członkowskich – dodała. Nawet porażka mogłaby „zwiększyć znaczenie sporów sądowych, zarówno na płaszczyźnie krajowej, jak i unijnej”.

Ich silną stroną jest to, że wyraźnie wskazują na brak czasu i zbliżające się zagrożenie – mówi Liston. „Ten przypadek pokazuje, że są ludzie, którzy jeszcze za życia odczują straszne skutki zmian klimatycznych”, dodał prawnik.

Najmłodszy oskarżyciel ma zaledwie 8 lat. W roku 2040 będzie mieć 28 lat. Na ten rok Komitet Naukowy ONZ przewiduje wiele z najgorszych skutków zmian klimatu.

12-letni Andre ma nadzieję, że ten przypadek wzmocni „głos całego pokolenia”. Pokolenia, które żyje z coraz większym strachem przed nadchodzącymi katastrofami. Ale też pokolenia, które wciąż jest pełne nadziei, że coś się zmieni.

 

Autor: 
Holly Young (tłum. Aleksandra Wereska)

Reklama