"Szokujące": tereny naturalne wielkości Meksyku zniknęły z powierzchni ziemi w przeciągu tylko 13 lat

Reklama

wt., 09/22/2020 - 14:41 -- MagdalenaL

Dzicz na całej planecie zanika na ogromną skalę, według nowych badań, które odkryły, że działalność człowieka przekształciła obszar wielkości Meksyku z praktycznie nienaruszonych naturalnych krajobrazów w bardzo zmodyfikowany teren w ciągu zaledwie 13 lat. Utrata 1,9 mln kilometrów kwadratowych nienaruszonych ekosystemów miałaby "głębokie konsekwencje" dla bioróżnorodności planety, napisali autorzy badania.

Korzystając głównie z obrazów satelitarnych, 17 naukowców z sześciu krajów zbadało ślad ludzki na całym świecie i jego wpływ na planetę w latach 2000-2013.

Badania wykazały, że prawie 20% powierzchni Ziemi jest teraz w gorszym stanie, podczas gdy tylko 6% powierzchni planety doświadczyło poprawy.

Rosja, Kanada, Brazylia i Australia zajmowały największe nienaruszone obszary, łącznie odpowiadając za 60% najmniej naruszonych miejsc na świecie.

Około 1,1 mln km kwadratowych pustyni zidentyfikowane na zdjęciach w 2000 roku, zostało od tamtego czasu w jakimś stopniu przekształcone przez człowieka.

Na skutek działalności człowieka, utraciliśmy też większość obszarów tropikalnej sawanny i terenów trawiastych, wykazały badania, opublikowane w czasopiśmie "One Earth".

Główna badaczka Brooke Williams, z Uniwersytetu Queensland, powiedziała "The Guardian": "spodziewaliśmy się wysokiego poziomu utraty nienaruszonych ekosystemów i dziczy, ale wyniki były szokujące.

"Odkryliśmy, że znaczna część nienaruszonych ekosystemów została utracona w ciągu zaledwie 13 lat, prawie dwa miliony kilometrów kwadratowych, co jest przerażające. Nasze odkrycia pokazują, że wpływ ludzkości na dotąd nienaruszone dzikie tereny i ekosystemy, ciągle się zwiększa.”

Lasy deszczowe w Indonezji i Papui Nowej Gwinei, które były bogate w gatunki, są teraz znacznie mniejsze, na skutek działalności człowieka. Za straty w dużej mierze odpowiadają uprawy gotówkowe, w tym oleju palmowego.

Badania nie próbowały ustalić przyczyny strat, ale Williams stwierdziła, że oczyszczanie terenów pod uprawę, jest znanym czynnikiem w utracie terenów naturalnych.

Współautor, prof. James Watson, również z Uniwersytetu Queensland i fundacji Wildlife Conservation Society, powiedział: "dane nie kłamią. Ludzkość niszczy tereny które są niezbędne do życia innych gatunków.”

"W czasach gwałtownych zmian klimatycznych musimy aktywnie zabezpieczać ostatnie nienaruszone ekosystemy na naszej planecie, ponieważ mają one kluczowe znaczenie w walce z wyginięciem i zmianami klimatycznymi." powiedział Watson.

Badanie wykazało, że wśród 221 krajów tylko 26, nadał miało połowę nienaruszonego terytorium. W 2013 roku, 41% powierzchni świata stanowiły obszary pustynne lub w większości nienaruszone.

Williams, która jest również konserwatorem przyrody w Wildlife Conservation Society, powiedziała, że straty osłabiły wysiłki na rzecz łagodzenia zmian klimatycznych, ponieważ nienaruszone tereny pełniły rolę magazynów dwutlenku węgla.

"Proaktywna ochrona nienaruszonych ekosystemów Ziemi jest najlepszym mechanizmem ochrony ludzkości przed zmianami klimatycznymi. Pozwala ona na utrwalenie procesów ekologicznych i ewolucyjnych na dużą skalę, oraz chroni różnorodność biologiczną.”

Autorzy artykułu piszą że "zatrzymanie utraty nienaruszonych ekosystemów nie jest możliwe przy aktualnych trajektoriach rozwoju, wzrostu populacji oraz zużycia zasobów.”

Prof. Bill Laurance, dyrektor Centrum Nauk o Tropikalnym Środowisku i Zrównoważonym Rozwoju, Uniwersytetu Jamesa Cooka w Queensland, który nie był zaangażowany w badania, stwierdził, że te odkrycia są przerażające.

"Ludzie niszczą znaczną część planety – nie ma co do tego wątpliwości" - powiedział. "Tropiki znajdują się pod szczególną presją. I nie jest to tylko niszczenie lasów, tracimy również inne siedliska zwierzęce, jak sawanny i tereny trawiaste."

Powiedział, że tropikalne tereny trawiaste były mocno dotknięte, ponieważ łatwiej było je przekształcić w pastwiska lub pola uprawne. Zauważone też znaczne straty w lasach deszczowych Azji Południowo-Wschodniej, które były "jednymi z najbogatszych biologicznie ekosystemów na Ziemi".

Jako przykład wspomniał o lasach deszczowych Sumatry, które były domem dla krytycznie zagrożonych gatunków orangutanów, a także tygrysów, słoni i nosorożców. Lasy tego kraju albo zniknęły, albo zostały zdewastowane.

"Jeśli nie powstrzymamy takich zmian, będziemy świadkami szybkiego zakłócania i utraty ekosystemów ziemi, w tym najbogatszych biologicznie siedlisk na planecie. A wraz z tym, spadnie jakość życia ludzi.” powiedział Laurence.

Inne badanie, przeprowadzone w tym tygodniu, wykazało też wiele terenów chronionych, takich jak parki narodowe i obszary Światowego Dziedzictwa, jest teraz bardzo odizolowanych.

Tylko 10% tych obszarów, przylega do podobnych terenów.

Badania w czasopiśmie "Nature Climate Change" ostrzegały, że w miarę ocieplania się globu, gatunki zwierząt będą się przemieszczać. Ale jeśli ich siedliska są tak odizolowane od innych, podobnych terenów, to te gatunki nie będą miały gdzie się podziać.

Autor: 
Graham Readfearn (tłum. Mateusz Basiak)

Reklama