Dyson V11 Absolute Extra Pro to odkurzacz rodem z science-fiction

Reklama

wt., 03/02/2021 - 19:45 -- MagdalenaL

Zdjęcie: Dyson / we współpracy z De Volkskrant

Co tydzień redakcja przygląda się nowinkom technicznym i aplikacjom. W tym tygodniu zaatakujemy kurz niczym uzbrojony szturmowiec. Ten odkurzacz Dysona (z trudną do wymówienia nazwą) to zabawka dla dorosłych.

Może raczej wyobrażasz sobie połączenie innowacji i odkurzaczy pod postacią robota, który – ze szczyptą sztucznej inteligencji lub bez niej – automatycznie wysprząta ci dom.

Brytyjski producent Dyson uznał, że jest duże pole do ulepszeń w stosunku do zwykłych odkurzaczy.

Tak powstał Dyson V11 Absolute Extra Pro, bezprzewodowy odkurzacz, który już przez samą nazwę jest najbardziej ekstrawaganckim odkurzaczem, jaki redakcja widziała. (Już była wersja Absolute Extra, i parę wersji Extra, które z kolei nie były Absolute).

Nowy V11 jest tak Pro, że możesz nim odkurzać nawet przez dwie godziny, głosi reklama. Godzinę dłużej od poprzednich modeli. To nie tak, że Dysonowi udało się nagle zmieścić w akumulatorze dwa razy więcej mocy. Razem z odkurzaczem dołączono dwie (wymienne) baterie. To żaden cud techniki, ale i tak przydatne.

Z odkurzaczem Dysona w rękach czujesz się jak uzbrojony szturmowiec z Gwiezdnych Wojen. By odkurzyć, pociągasz za spust, a gdy tylko go puścisz, urządzenie wydaje z siebie satysfakcjonujące pyknięcie. By opróżnić zbiornik kurzu, przesuwasz dźwignię do przodu, a zgromadzony brud w mig ląduje w koszu. Obudowa jest szaro-czerwona, a kolor rury możesz wybrać spośród złotego i niebieskiego jak miecz świetlny. I nagle odkurzanie staje się przygodą. Odkurzacz sprawia wrażenie drogiej zabawki dla dorosłych – nie bez powodu istnieją też miniaturowe wersje dla dzieci.

Dyson podaje, że w odkurzaczu znajdują się „trzy mikroprocesory, które mierzą i analizują opór podłogi do ośmiu tysięcy razy na sekundę”. W praktyce to oznacza, że urządzenie automatycznie dopasowuje się do typu powierzchni – używa większej siły ssania na dywanie i mniejszej na panelach. Siłę ssania można ustawić też ręcznie, gdyż ma trzy tryby mocy – najwyższy tryb ma ogromną siłę, ale także bardzo kosztowną energetycznie: wystarczy mniej niż dziesięć minut pracy, by pełny akumulator się wyczerpał.

Dyson zapewnia siedem akcesoriów w zestawie, z których wszystkie są kompatybilne z „całym” odkurzaczem i z wersją ręczną. Dwie końcówki podłogowe mają szczotkę obracającą się podczas pracy, przez co odkurzają wyjątkowo dokładnie. Wadą jest to, że utkną na dywanach z długim włosiem. Pytanie brzmi, gdzie umieścić te wszystkie akcesoria: można je odłożyć tu i tam, ale nie ma na nie podręcznego schowka.

Tłumaczyła Anna Polny

Autor: 
Timo Nijssen
Źródło: 

volkskrant.nl

Reklama