Połączenie maseczki i dystansu najbardziej efektywną metodą

Reklama

śr., 04/14/2021 - 21:50 -- MagdalenaL

Fot: Jeyaratnam Caniceus z Pixabay 

Co najmniej 60% populacji musiałoby konsekwentnie nosić maseczki i zachowywać dystans społeczny, żeby móc zatrzymać rozprzestrzenianie się SARS-CoV-2.  

Na to, że noszenie maseczki i dystans społeczny mogą powstrzymać rozprzestrzenianie się Covid-19, wskazują już liczne badania. Jednak do tej pory nie było dokładnie wiadomo, jak skuteczne jest połączenie tych dwóch metod. Jeśli co najmniej 60% ludności korzystałoby konsekwentnie z obu środków zapobiegawczych, można by zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusów takich jak Covid-19, informują badacze z New York University i Politecnico di Torino we Włoszech w czasopiśmie specjalistycznym „Chaos”. Za pomocą modelu sieciowego naukowcy badali oddziaływanie obu metod na rozprzestrzenianie się chorób przenoszonych drogą kropelkową. 

„Ani sam dystans społeczny, ani tylko noszenie maseczki nie wystarczą, żeby zatrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa”, wyjaśnia autor badania Maurizio Porfiri. Jednak jeśli znaczna część społeczeństwa trzymałaby się równocześnie obu reguł, można by zapobiec rozprzestrzenianiu się tego typu patogenów nawet bez szczepień populacyjnych, twierdzą eksperci. 

Mniejsza mobilność osób w maseczkach 

Model sieci składa się zarówno z węzłów, jak i połączeń między nimi. Każdy węzeł w obecnym modelu przedstawia stan zdrowia jednej osoby. Połączenia pokazują możliwe kontakty między jednostkami. Model uwzględnia przy tym różnorodność aktywności i to, że bardzo aktywne węzły są odpowiedzialne za większość kontaktów w sieci. Odzwierciedla to fakt, że większość ludzi wchodzi w małą ilość interakcji, a kilka jednostek angażuje się w dużą ilość kontaktów. Model opiera się na danych dotyczących mobilności z telefonów mobilnych i ankiet na platformie Facebook, przeprowadzonych przez Instytut Metryk i Oceny Zdrowia Uniwersytetu Washingtona. Dane pokazują również, że osoby noszące maseczki skłaniają się do ograniczania swojej mobilności. Opierając się na tych przesłankach węzły zostały podzielone na osoby, które regularnie noszą maseczki, osoby, które przestrzegają reguł dystansu społecznego, a także te, których zachowanie w znacznej mierze nie zmieniło się podczas pandemii. 

Dane badania wskazują nie tylko na efekty połączenia obu środków zapobiegawczych, ale też na konieczność powszechnego przestrzegania ich przez społeczeństwo, jak czytamy w publikacji. 

Z kolei w badaniu Uniwersytetu Centralnej Florydy sugeruje się, przynajmniej co do przebywania w pomieszczeniach, że maseczki i odpowiedni system wentylacji są ważniejsze niż dystans społeczny. W swojej pracy naukowcy skupili się na stosunkach w klasie. 

Ryzyko w klasie 

Badacze stwierdzają w swojej pracy, że ścieżki przenoszenia aerozolu nie wymagają dystansu, o ile zarządzone jest noszenie maseczek. „Wyniki pokazują, że w przypadku maseczek prawdopodobieństwo zakażenia nie zmniejsza się przy zwiększającym się dystansie, co podkreśla, że obowiązek noszenia maseczek może być kluczem do zwiększenia przepustowości w szkołach i innych miejscach”, zaznacza współautor badania Michael Kinzel z Instytutu Budowy Maszyn oraz Inżynierii Lotniczej i Kosmicznej UCF. W badaniu naukowcy stworzyli komputerowy model klasy z uczniami i nauczycielem, następnie zawarli w modelu przepływ powietrza i przenoszenie się chorób i obliczyli ryzyko zakażenia w powietrzu. 

W ten sposób wykazano, że noszenie maseczek jest korzystne, gdyż zapobiegają bezpośredniej ekspozycji na aerozole, ponieważ osłony zapewniają słaby podmuch powietrza, który powoduje pionowe przemieszczanie się aerozoli. Dzięki temu nie docierają do sąsiadujących uczniów, wyjaśniają naukowcy. Dodatkowo system wentylacji połączony z dobrym filtrem powietrza zmniejszał ryzyko infekcji o 40-50% w porównaniu do klasy bez wentylacji. 

Autor: 
Autorka: Alexandra Grass, tłum. Joanna Niemczyk 
Dział: 

Reklama