Całkowita odmiana: jakimi samochodami będziemy jeździć w przyszłości?

Reklama

śr., 04/21/2021 - 13:25 -- MagdalenaL

Samochód przyszłości będzie zasilany elektrycznie, połączony z siecią, będzie „inteligentny” oraz będzie oferował wszelkiego rodzaju cyfrowe systemy rozrywki pokładowej, a wizyta na stacjach paliw nie będzie konieczna.

Każdy, kto dziś kupuje samochód w Niemczech, zwykle jeździ nim przez 5 do 7 lat, zanim zastąpi go nowszym modelem. „Jednak w przyszłości samochody będą się zmieniać co trzy miesiące” - powiedział SG Klaus Gruber, ekspert ds. oprogramowania samochodowego w firmie konsultingowej PwC Strategy. Wyjaśnia, że podobnie jak smartfony czy laptopy, w przyszłości samochody będą często wymagały aktualizacji oprogramowania i nowych funkcji bezpieczeństwa. Gruber jest współautorem nowego opracowania dotyczącego przyszłości motoryzacji. Według niego koszt rozwoju oprogramowania dla nowych modeli samochodów podwoi się w ciągu najbliższych 10 lat. Prawie 45% z nich zaabsorbuje nowe technologie zarządzania autonomicznymi samochodami - czytamy w dokumencie.

Urządzenia elektroniczne i komputery

Samochód przyszłości będzie zasilany energią elektryczną, połączony z siecią oraz będzie „inteligentny”, tj. Będzie poruszał się automatycznie. Na pokładzie pojawią się również cyfrowe systemy rozrywki, a do platform Carsharing będzie potrzebne dodatkowe oprogramowanie. Dzisiejsze samochody wyposażone są w dziesiątki urządzeń elektronicznych do sterowania różnymi podzespołami - silnikiem, klimatyzacją czy elektrycznie sterowanymi szybami. W przyszłości te pojedyncze urządzenia zostaną połączone w mniejszą ilość bardziej wydajnych komputerów, tak zwane kontrolery domeny. „Te centralne komputery będą mózgiem samochodu i będą sterować wszystkimi jego funkcjami” - wyjaśnia Gruber. Za pomocą wbudowanego chipa mobilnego i za pośrednictwem sieci 5G „Over the Air” oprogramowanie samochodu będzie regularnie aktualizowane z „chmury”, tak jak robią to dziś smartfony. Dzięki temu wizyty serwisowe będą zupełnie niepotrzebne - dodał ekspert.

Dla branży motoryzacyjnej będzie to oznaczać ogromne zmiany – producentom nie wystarczy już tylko produkować samochody wysokiej jakości. „Coraz więcej funkcji będzie opartych na oprogramowaniu, a koncerny samochodowe będą musiały zmienić swoją kulturę i metody produkcji. Innymi słowy, w coraz większym stopniu staną się firmami programistycznymi” - powiedział Gruber.

 

Potrzebne jest niezawodne oprogramowanie

Jeśli aplikacja mobilna na smartfona nie działa lub nagle się zawiesza, nie jest to takie niebezpieczne. Ale w samochodzie może to mieć poważne konsekwencje. Dlatego oprogramowanie dla samochodów osobowych musi być wyjątkowo bezpieczne, solidne i niezawodne. Każdy, kto korzysta z komputera, wie, że firmy programistyczne nie rozwiązały wszystkich istniejących problemów. Dlatego Klaus Gruber proponuje współpracę firmom z branży. „Przemysł motoryzacyjny i jego dostawcy muszą współpracować z firmami technologicznymi, aby móc zaoferować wszystkie te nowe funkcje w postaci wysokiej jakości i niezawodnego produktu” - dodaje. Niemiecki ekspert uważa, że ostatecznie zostaną opracowane dwa lub trzy nowe systemy operacyjne dla samochodów przyszłości. Znamy to zdjęcie z jednym z trzech możliwych systemów operacyjnych lub ze smartfonów, które zasadniczo korzystają z jednego z dwóch istniejących systemów operacyjnych.

Jedno jest pewne: firmy, które opracują nowe systemy operacyjne, będą bardzo dochodowe. A także te, które będą rozwijać oprogramowanie. Co jest równie istotne, ponieważ w biznesie oprogramowania marże w wysokości około 50 procent i więcej są dość powszechne. Na przykład Tesla ogłosiła już, że planuje licencjonować własne oprogramowanie samochodu autonomicznego i jeśli to możliwe, oferować je również konkurentom. To właśnie przewaga amerykańskiego koncernu w tej dziedzinie wyjaśnia, dlaczego jego kapitalizacja rynkowa wynosząca 670 miliardów dolarów jest w międzyczasie trzy razy większa niż łączna kapitalizacja Volkswagena, Daimlera i BMW.

Niemieccy producenci również pracują nad innowacjami

Niemieckie koncerny samochodowe również pracują już nad własnymi systemami operacyjnymi, które po części już instalują na swoich nowych modelach. Pod tym względem BMW jest liderem - od 2018 roku Bawarczycy korzystają z własnego systemu operacyjnego BMW OS 7. Obecnie Mercedes rozwija platformę MB.OS, a Volkswagen buduje dywizję opracowującą własny system operacyjny, który będzie nosił nazwę VW.OS. Ponadto, we współpracy z firmą Microsoft, producent samochodów z Wolfsburga pracuje nad własną chmurą dla oprogramowania motoryzacyjnego. Taka współpraca jest oferowana przez eksperta ds. oprogramowania Klausa Grubera. Bo według niego transformacja motoryzacji musi nastąpić szybko i będzie bardzo kosztowna. Dodał, że dla poszczególnych graczy na rynku ryzyko będzie zbyt wysokie.

Autor: 
Клаус Улрих / Tłumaczenie: Yasmeen Ibupoto

Reklama