Osoby w średnim wieku, które przesypiają sześć godzin w ciągu doby (lub mniej) są bardziej narażone na rozwój demencji

Reklama

śr., 04/21/2021 - 20:19 -- MagdalenaL

Badania przeprowadzone przez University College w Londynie na 10 tysiącach ochotników wykazały o 30 procent więcej przypadków demencji u osób w wieku 50-70 lat, które zbyt mało sypiały.

Jak wykazały obszerne badania nad tą chorobą, osoby, które sypiają po sześć (lub mniej) godzin na dobę, są bardziej narażone na rozwój demencji, niż te, które śpią po siedem godzin (lub więcej).

Według badań, ryzyko demencji u osób, które w wieku 50-70 lat często śpią zbyt krótko, wzrasta o 30 procent, niezależnie od innych czynników ryzyka, takich jak choroby metaboliczne oraz choroby serca, a także kiepskie zdrowie psychiczne.

Badania nie wykazały, że zbyt mała ilość snu powoduje demencję, gdyż słaby lub krótki sen sam w sobie może być wczesnym objawem tej choroby. Jednakże, niektórzy naukowcy uważają, że wyniki tych badań podtrzymują dowód na to, że niewystarczająca ilość snu co najmniej przyczynia się do rozwoju demencji.

Naukowcy nie wiedzą, czy zwiększenie ilości snu może zminimalizować ryzyko demencji, ale faktem jest, że sen oczyszcza mózg z toksyn. Jedna z hipotez głosi, że proces ten zostaje zakłócony w przypadku niewystarczającej ilości snu.

,,Wyniki badań sugerują, że długość snu może być jednym z czynników ryzyka w przypadku wystąpienia demencji w późniejszym okresie życia,’’ mówi doktor Severine Sabia, autorka badań na uniwersytecie w Paryżu. ,,Nie mogę stwierdzić, że określona długość snu powoduje demencję, ale może się przyczynić do jej rozwoju.’’

Sabia i jej współpracownicy przeanalizowali dane pochodzące z badań Whitehall II przeprowadzonych na University College w Londynie. Badania te rozpoczęły się w 1985 roku i dotyczyły zdrowia i stylu życia ponad 10 tysięcy ochotników z Wielkiej Brytanii. Francuski zespół skupił się na niemal 8 tysiącach uczestników, którzy samodzielnie zdawali raport ze swojego rytmu snu. Niektórzy z nich nosili urządzenia podobne do zegarków, aby potwierdzić, jak długo sypiali.

W ciągu 25 lat, u 521 uczestników rozwinęła się demencja, z których większość przypadków zdiagnozowano długo po 70. roku życia. W czasopiśmie Nature Communications, naukowcy opisali, jak osoby w wieku 50 - 60 lat, które sypiały po sześć (lub mniej) godzin na dobę, były o 30 procent bardziej narażone na rozwój demencji, niż te, które zwykle sypiały dłużej.

Wyniki badań ukazały się po tym, jak międzynarodowy zespół poinformował w poniedziałek, że w przypadku kobiet, zaburzenia snu mogą niemal podwoić ryzyko śmierci spowodowanej chorobą serca (w porównaniu z ogólną populacją kobiet).

Badania te, opublikowane w European Heart Journal, wykazały, że wspomniane ryzyko wśród mężczyzn wzrosło o jedną czwartą. BMI oraz bezdech senny, który zakłóca oddychanie, przyczyniają się do ,,nieprzytomnej bezsenności’’. Oprócz tego, zakłócenia naturalnego rytmu dobowego, mogą powodować odkładanie się tłuszczu w tętnicach, co może prowadzić do chorób sercowo-naczyniowych.

Choć palenie, picie dużych ilości alkoholu, oraz otyłość są czynnikami ryzyka w przypadku demencji, wzrasta ono drastycznie wraz z wiekiem. Szacuje się, że demencja dotyka jedną na 14 osób w wieku 65+, i jedną na sześć osób wieku powyżej 80 lat. Ryzyko rozwoju choroby Alzheimera lub otępienia naczyniowego podwaja się co pięć lat po osiągnięciu wieku 65 lat.

Pierwsze zmiany patologiczne, które prowadzą do demencji, pojawiają się 10-20 lat przed tym, jak rozwój choroby staje się oczywisty. Klejące białka o nazwie amyloidy i tau odkładają się w mózgu. Kiedy sen uczestników badania Whitehall II, u których później rozwinęła się demencja, był po raz pierwszy analizowany w 1985 roku, opisany wyżej proces prawdopodobnie jeszcze się nie rozpoczął. Oznacza to, że jeśli nie sypiali oni wystarczająco długo, raczej nie było to spowodowane zmianami w mózgu związanymi z demencją.

,,To wzmacnia dowody wskazujące na to, że niewystarczająca ilość snu w średnim wieku może powodować lub pogłębiać demencję u starszych osób,’’ mówi doktor Liz Coulthard, starsza wykładowczyni w dziedzinie neurologii demencji na uniwersytecie w Bristolu. Nie brała ona udziału w przeprowadzaniu badań. ,,Ma to sens, aby podejmować kroki mające na celu poprawę jakości snu, takie jak wychodzenie z domu za dnia, aby wspomóc naturalny rytm dobowy, który wpływa na polepszenie snu. Można także unikać nadmiernego spożywania alkoholu i kofeiny, zwłaszcza przed snem, a także ustalić porządek snu, który nam odpowiada.’’

Jak twierdzi Robert Howard, profesor w dziedzinie psychiatrii osób w podeszłym wieku na UCL: ,,Wiemy, że pierwsze oznaki Alzheimera pojawiają się w mózgu 20 lat przez wykrywalnym upośledzeniem kognitywnym, więc jest to całkiem możliwe, że kiepska jakość snu może być bardzo wczesnym objawem choroby, a nie czynnikiem ryzyka, któremu można zaradzić. Osoby cierpiące na bezsenność - które prawdopodobnie nie potrzebują kolejnej rzeczy, o której będą rozmyślać w łóżku - nie powinny się martwić, że rozwija się u nich demencja.’’

Autor: 
Ian Sample, tłum. Jagoda Chudzińska
Dział: 

Reklama