Słonie afrykańskie należą do dwóch gatunków, oba są na skraju wyginięcia

Reklama

ndz., 05/09/2021 - 21:25 -- MagdalenaL

Instytucja zajmująca się ochroną przyrody podzieliła słonie afrykańskie na dwa gatunki, opisując oba jako wysoko zagrożone wyginięciem.

Słonie afrykańskie stoją w obliczu wyginięcia. Dla wielu może się to wydawać trywialne - zwierzęta gruboskórne zawsze były jednym z pierwszych przykładów, które przychodziły na myśl, jeśli chodzi o gatunki zagrożone - ale w rzeczywistości jest to katastrofa gorsza niż myśleliśmy i która może mieć nieprzewidywalne i znaczące skutki dla wszystkich afrykańskich ekosystemów.

TO NIE PROBLEM Z PRZESTRZENIĄ. Aktualizacja dotycząca sytuacji słoni afrykańskich pochodzi z IUCN (Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody, obserwator Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych), która w swojej Czerwonej Liście zagrożonych gatunków niedawno zaktualizowała pozycję tych ssaków, uznając istnienie dwóch gatunków i zgłaszając oba z nich jako zagrożone. Dalsze informacje pochodzą z badania opublikowanego na łamach „Current Biology″, w którym czytamy, że problemem słoni afrykańskich nie jest brak przestrzeni życiowej, ale fakt, że z naszej winy zajmują one mniej niż jedną piątą tego, co miałyby do dyspozycji.

Odkrycie, że słonie afrykańskie należą do dwóch odrębnych gatunków, datuje się na jedenaście lat temu. Ogłoszono je w badaniu opublikowanym na łamach „PLOS Biology″, w którym zidentyfikowano słonia sawannowego (Loxodonta africana) i słonia leśnego (Loxodonta cyclotis). Od tego czasu rozpoczęły się obliczenia, ile dokładnie pozostało osobników i gdzie się znajdują: do tej pory IUCN oszacowało, że w Afryce pozostało zaledwie 415 000 słoni afrykańskich, z czego mniej niż 30 000 należy do „wariantu leśnego”.

JEDEN GORSZY OD DRUGIEGO. Który z nich jest tym, który doznał najbardziej bezwzględnego spadku liczby osobników: w ciągu ostatnich trzydziestu lat populacja słonia leśnego spadła o 86%, w porównaniu z „tylko” 60% spadkiem populacji słonia sawannowego. Przyczyny tej masakry są zawsze takie same: kłusownictwo oraz niszczenie i fragmentacja siedliska, co jest znaczącym problemem dla obu gatunków, które są przyzwyczajone do życia na ogromnych obszarach i przemieszczania się na dużych odległościach.

W przypadku siedliska należy jednak wziąć pod uwagę jeszcze jedną ważną kwestię, o której czytamy w badaniu przeprowadzonym przez „Current Biology″: w Afryce wciąż jest dużo wolnego miejsca dla słoni; przede wszystkim na całym kontynencie nadal istnieje 18 milionów kilometrów kwadratowych ziemi, która byłaby dostępna, z czego jednak tylko 17% jest w rzeczywistości zamieszkane przez zwierzęta gruboskórne. Poszukiwania nowych informacji zostały przeprowadzone przez Mara Elephant Project w Kenii i wymagały 15 lat badań oraz śledzenia ponad 200 osobników, co posłużyło do ustalenia, które siedliska preferują, a które są natomiast pozbawione nadziei na ich powrót (jedyny przykład: Sahara).

MOŻLIWE ROZWIĄZANIE. Wyniki wskazują, że słonie mogą zamieszkiwać około 60% kontynentu, ale nie mają one możliwości ekspansji: kłusownictwo i niszczenie siedlisk są głównymi przeszkodami w ponownym zasiedleniu. Jeśli jednak uda nam się zredukować lub wyeliminować te niepokojące czynniki zewnętrzne, czytamy w badaniu, słonie afrykańskie mogą znów mieć przyszłość.

Autor: 
Gabriele Ferrari / tłum. Izabella Saniewska
Dział: 

Reklama