'Następna wielka fala': Leki radiacyjne namierzają i zabijają komórki rakowe

Reklama

ndz., 06/06/2021 - 00:54 -- MagdalenaL

Zdjęcie: Dr Edwin P. Ewing, Jr. / CDC via AP

Lekarze donoszą o poprawie przeżywalności u mężczyzn z zaawansowanym rakiem prostaty dzięki eksperymentalnemu lekowi, który dostarcza promieniowanie bezpośrednio do komórek nowotworowych.

Niewiele takich leków jest obecnie dopuszczonych do użycia, ale to podejście może stać się nowym sposobem leczenia pacjentów z innymi trudno dostępnymi lub nieoperacyjnymi nowotworami.

W badaniu testowano nową klasę leków zwanych radiofarmaceutykami, czyli lekami, które dostarczają promieniowanie bezpośrednio do komórek nowotworowych. Lek w tym przypadku jest cząsteczką, która zawiera dwie części: śledzącą i zabijającą raka.

Biliony takich cząsteczek polują na komórki nowotworowe, przyczepiając się do receptorów białkowych na błonie komórkowej. Ładunek emituje promieniowanie, które uderza w komórki nowotworowe znajdujące się w jego zasięgu.

„Można leczyć guzy, których nie widać. Wszędzie tam, gdzie może dotrzeć lek, może dotrzeć do komórek nowotworowych", powiedział dr Frank Lin, który nie brał udziału w badaniu, ale kieruje wydziałem w amerykańskim Narodowym Instytucie Raka, który pomaga w rozwoju takich leków.

Wyniki zostały opublikowane w czwartek przez Amerykańskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej (ASCO) przed corocznym spotkaniem w ten weekend. Badanie zostało sfinansowane przez firmę Novartis, producenta leku, który planuje ubiegać się o dopuszczenie do obrotu w Stanach Zjednoczonych i Europie jeszcze w tym roku.

Gdy rak jest ograniczony do prostaty, promieniowanie może być wysyłane na ciało lub wszczepiane w postaci pastylek.

Metody te nie sprawdzają się jednak w przypadku bardziej zaawansowanego raka prostaty. Każdego roku w Stanach Zjednoczonych u około 43 000 mężczyzn diagnozuje się raka prostaty, który rozprzestrzenił się i nie reaguje już na leczenie blokujące wydzielanie hormonów.

W badaniu testowano nowy sposób naświetlania takich pacjentów.

Wzięło w nim udział 831 mężczyzn z zaawansowanym rakiem prostaty. Dwie trzecie z nich otrzymało lek radioterapeutyczny, a pozostali stanowili grupę porównawczą. Pacjenci otrzymywali lek przez kroplówkę co sześć tygodni, maksymalnie sześć razy.

Po około dwóch latach ci, którzy otrzymali lek, radzili sobie lepiej. Nowotwór był trzymany w ryzach przez prawie dziewięć miesięcy w porównaniu do około trzech miesięcy w przypadku pozostałych pacjentów. Przeżywalność również była lepsza - około 15 miesięcy w porównaniu do 11 miesięcy.

Zysk może nie wydawać się duży, ale „ci pacjenci nie mają wielu opcji", powiedziała prezes ASCO dr Lori Pierce, specjalistka w dziedzinie radioterapii nowotworów na Uniwersytecie Michigan.

Radioaktywność może zmniejszyć produkcję komórek krwi, co może prowadzić do anemii i problemów z krzepliwością u pacjentów. W badaniu 53% pacjentów miało poważne skutki uboczne w porównaniu do 38% pacjentów w grupie porównawczej. Obie grupy mogły korzystać z innych metod leczenia.

Wyniki torują drogę do zatwierdzenia przez rząd i zwiększą zainteresowanie lekami napromieniowującymi, powiedział Lin.

Inne leki, które są już w użyciu, to na przykład Lutathera firmy Novartis, na rzadki rodzaj raka żołądka i jelit.

Natomiast Xofigo firmy Bayer jest zatwierdzony dla mężczyzn, u których rak prostaty rozprzestrzenił się na kości, ale nigdzie indziej. Xofigo jest kierowany na obszary, w których organizm próbuje naprawić ubytki kostne spowodowane uszkodzeniem przez guz, ale nie jest skierowany bezpośrednio na komórki raka prostaty, gdziekolwiek się one znajdują w organizmie.

Ponieważ eksperymentalny lek celuje w komórki nowotworowe, „ to pierwszy raz w przypadku raka prostaty", powiedział Lin.

W nadchodzącym dziesięcioleciu takie leki „będą główną siłą napędową w badaniach nad rakiem", powiedział dr Charles Kunos, który pracował nad standardami badań radiofarmaceutycznych w Narodowym Instytucie Raka zanim odszedł, aby dołączyć do Centrum Raka Markey'a na Uniwersytecie Kentucky. „To będzie następna wielka fala rozwoju terapeutycznego".

„Jest wielki potencjał" w przypadku leków testowanych na czerniaka oraz raka piersi, trzustki i innych nowotworów, powiedziała dr Mary-Ellen Taplin z Uniwersytetu Raka Dana-Farber w Bostonie, która zapisywała pacjentów do badania i przeglądała dane.

Jeśli chodzi o raka prostaty, „otwiera to szereg przyszłych strategii", w tym na wcześniejszych etapach choroby i równolegle z innymi metodami leczenia, powiedział kierownik badania dr Michael Morris z Centrum Raka Memorial Sloan Kettering w Nowym Jorku.

Autor: 
Carla K. Johnson / tłum. Magdalena Nowicka

Reklama