Według badań ewolucja młodych żółwi morskich prowadzi je do pewnej „pułapki” i spożywania większej liczby plastiku

Reklama

wt., 08/03/2021 - 00:00 -- MagdalenaL

Zdjęcie: blue-sea.cz/Shutterstock

Naukowcy znajdują fragmenty plastiku we wnętrznościach gatunków, które przystosowały się do rozwoju na otwartym oceanie, gdzie znajduje się wiele bardzo zanieczyszczonych obszarów.

Naukowcy odkryli, że młode żółwie morskie połykają duże ilości plastiku z powodu zanieczyszczenia oceanu, który kiedyś był idealnym środowiskiem dla ich rozwoju. Teraz stał się dla nich zagrożeniem.

Wpływ plastiku na dziką przyrodę to coraz bardziej rozwijający się obszar badań, a ostatnie badania wykazały, że istnieją przypadki zwierząt morskich, które po spożyciu plastiku lub zaplątaniu się w niego doznają obrażeń albo umierają.

Według jednego badania w 2010 roku do oceanów dostało się od 4,8 milionów do 12,7 milionów ton plastiku, a niedawne badania australijskiej agencji naukowej CSIRO wykazały, że z powodu połknięcia plastiku umierają zwierzęta należące do 80 różnych gatunków, w tym żółwie.

Teraz naukowcy badający młode żółwie morskie, od piskląt po te ze skorupami wielkości poniżej 50 cm, twierdzą, że obecność plastiku w oceanach prowadzi do tego, że adaptacja rewolucyjna, która kiedyś pomagała stworzeniom w rozwoju, teraz naraża je na niebezpieczeństwo.

W artykule opublikowanym w czasopiśmie „Frontiers in Marine Science” naukowcy z Wielkiej Brytanii i Australii opisują ich poszukiwania obecności plastiku we wnętrznościach 121 żółwi morskich należących do pięciu gatunków – żółwia zielonego, karetty, żółwia oliwkowego, żółwia szylkretowego oraz żółwia natatora. Żółwie pochodziły z Oceanu Indyjskiego z zachodniego wybrzeża Australii, oraz z Oceanu Spokojnego ze wschodniego wybrzeża Australii, gdzie zostały albo wyrzucone na mieliznę, albo przypadkowo złapane.

Wyniki wykazują, że okazy ze wszystkich gatunków – z wyjątkiem żółwi szylkretowych, gdzie przebadano jedynie siedem okazów – miały w przewodzie pokarmowym fragmenty plastiku. Ich odsetek był wyższy wśród żółwi z Oceanu Spokojnego.

Spośród zielonych żółwi z tych wód, 83% miało w sobie plastik – 9% z Oceanu Indyjskiego - przy czym materiał ten stanowi do 0,9% ich całkowitej masy ciała. Jeden okaz zielonego żółwia z Oceanu Spokojnego miał w sobie 144 kawałki połkniętego plastiku o wielkości ponad 1mm.

Badacze zauważają, że większość plastiku znalezionego wewnątrz żółwi to polietylen lub polipropylen, ale określenie skąd dokładnie pochodziły te powszechnie stosowane polimery było niemożliwe.

Doktor Emily Duncan z Center for Ecology and Conservation znajdującym się na Penryn Campus w Kornwalii, a także współautorka badania, powiedziała, że młode żółwie ewoluowały, aby rozwijać się na otwartym oceanie, gdzie występowanie drapieżników jest stosunkowo małe. „Jednak nasze wyniki sugerują że to wyewoluowane zachowanie prowadzi ich do pewnej ‘pułapki’ – sprowadzając ich do obszarów silnie zanieczyszczonych, takich jak chociażby Wielka Pacyficzna Plama Śmieci” – powiedziała w oświadczeniu.

Duncan dodała, że nie jest jeszcze wiadomo jaki wpływ na młode stworzenia ma połykanie plastiku, ale ostrzegła, że może być to szkodliwe dla liczebności populacji. „Młode żółwie morskie generalnie nie mają specjalistycznej diety – jedzą wszystko, a według naszych badań również plastik” – powiedziała.

Mark Wright, dyrektor naukowy organizacji World Wide Fund for Nature, który nie brał udziału w badaniu, powiedział, że sześć na siedem gatunków żółwi morskich jest zagrożonych wyginięciem, a zanieczyszczenie tworzywami sztucznymi to kolejne zagrożenie, z którym się borykają. „Stosunkowo niewielka liczba młodych żółwi morskich przeżywa pierwszy rok życia, dlatego konieczne jest zmniejszenie zagrożenia, aby pomóc tym gatunkom przetrwać” – powiedział.

Autor: 
Nicola Davis / tłum. Weronika Czuryszkiewicz

Reklama