Wykryto wirusa w wykorzystanym do przeszczepu u człowieka sercu świni

Reklama

sob., 05/14/2022 - 18:49 -- MagdalenaL

Na zdjęciu udostępnionym przez University of Maryland School of Medicine członkowie zespołu chirurgicznego pokazują świńskie serce do przeszczepu dla pacjenta Davida Bennetta, w Baltimore, 7 stycznia 2022 r. Zdjęcie: Mark Teske/University of Maryland School of Medicine via AP, File.

Naukowcy próbujący ustalić, co przyczyniło się do śmierci pierwszej osoby, której przeszczepiono serce świni, odkryli, że organ ten był siedliskiem zwierzęcego wirusa, ale nie mogą jeszcze stwierdzić, czy odegrał on jakąkolwiek rolę w śmierci mężczyzny.

 

Pacjent z Maryland, 57-letni David Bennett Sr., zmarł w marcu, dwa miesiące po przełomowym, eksperymentalnym przeszczepie. Lekarze z University of Maryland poinformowali w czwartek, że znaleźli niepożądaną niespodziankę: wirusa DNA wewnątrz serca świni. Nie odnaleźli oznak, że ten wirus, zwany cytomegalowirusem świń, powodował aktywne zakażenie.

 

Jednak głównym problemem związanym z przeszczepami organów zwierząt na ludzi jest ryzyko wprowadzenia nowych rodzajów zakażeń do organizmu ludzkiego.

 

„Ponieważ niektóre wirusy są utajone, co oznacza, że nie wywołują choroby, to mógł on być nieproszonym dodatkiem w sercu świni” – powiedział agencji The Associated Press dr Bartley Griffith, chirurg, który przeprowadził przeszczep Bennetta.

 

„Trwają jednak prace nad bardziej zaawansowanymi testami, które pozwolą upewnić się, że nie przeoczymy tego rodzaju wirusów” – dodaje dr Muhammad Mohiuddin, dyrektor naukowy uniwersyteckiego programu ksenotransplantacji.

 

O wirusie zwierzęcym poinformował po raz pierwszy MIT Technology Review, powołując się na prezentację naukową, którą Griffith przedstawił w zeszłym miesiącu Amerykańskiemu Towarzystwu Transplantacyjnemu.

 

Od dekad lekarze bezskutecznie próbowali wykorzystać narządy zwierzęce do ratowania ludzkiego życia. Bennett, który był umierający i nie kwalifikował się do przeszczepu serca od człowieka, został poddany operacji ostatniej szansy z wykorzystaniem serca świni zmodyfikowanego genetycznie, aby zmniejszyć ryzyko szybkiego odrzucenia obcego narządu przez jego układ odpornościowy.

 

Zespół z Maryland powiedział, że świnia będąca dawcą była zdrowa, przeszła testy wymagane przez Food and Drug Administration w celu sprawdzenia, czy nie jest zakażona i była hodowana w ośrodku zaprojektowanym do zapobiegania rozprzestrzenianiu się zakażeń wśród zwierząt. Firma Revivicor, która dostarczyła zwierzę, odmówiła komentarza.

Griffith powiedział, że jego pacjent, choć bardzo chory, dość dobrze wracał do zdrowia po przeszczepie, gdy pewnego ranka obudził się w gorszym stanie, z objawami przypominającymi infekcję. Lekarze przeprowadzili liczne badania, aby ustalić przyczynę choroby, podali Bennettowi różne antybiotyki, leki przeciwwirusowe oraz preparaty wzmacniające odporność. Jednak świńskie serce spuchło, wypełniło się płynem i w końcu przestało funkcjonować.

 

„Co, jeśli w ogóle, robił wirus, że mogło się to przyczynić do obrzęku serca?” – zapytał Griffith. „Szczerze mówiąc, nie wiemy”.

„Reakcja nie wyglądała też na typowe odrzucenie narządu” – powiedział, zaznaczając, że dochodzenie jest nadal w toku.

 

W międzyczasie lekarze z innych ośrodków medycznych w całym kraju eksperymentowali z organami zwierzęcymi na przekazanych na potrzeby nauki ciałach ludzkich i chcą wkrótce przeprowadzić formalne badania na żywych pacjentach. Nie jest jasne, jak wirus świni wpłynie na te plany.

 

Autor: 
Autor: Lauren Neergaard; Tłumaczenie: Patrycja Marcinkowska
Dział: 

Reklama